Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem. No nie mogę. Mam niby jakieś obowiązki, a przecież - pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia czy wstanę czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię. Higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen.
Mireczki, jak jedzie któryś na Litwę i chciałby pogadać z innymi Mirasami to takie dwa stoją w Suwałkach naprzeciwko stacji Oil Transfer i łapią stopa już czwartą godzinę. Można ich zabrać. (⌐͡■͜ʖ͡■) #suwalki #litwa #autostop
#mecz