#anonimowemirkowyznania Mam przyjaciółkę (o ile można to tak nazwać), znamy się od dzieciaka, czyli ładnych paręnaście lat. Ja jestem raczej osobą, która nie ufa wszystkim, stąd też moje bardzo małe grono znajomych. Dodatkowo od czasów gimnazjum było mi ciężko nawiązać z kimś jakieś relacje bo w tej szkole byłam szykanowana, pocięta kurtka, nóż przykładany do twarzy, popychanie, wyśmiewanie, do którego przyłączyła się nawet wychowawczyni...ale to nie o tym. Jak napisałam
potrafiła nawet namawiać swoje koleżanki żeby mi dokuczały
@AnonimoweMirkoWyznania Wut? Z tego co opisujesz to od zawsze miała na cb totalnie wywalone, po co w ogóle ktoś taki w twoim życiu?
Rozmawiałam z nią już wiele razy na ten temat, że czuje się spychana całkowicie na boczny tor, ona potrafiła tylko non stop obwiniać mnie o wszystko, zamiast podejść do sprawy inaczej i jakoś ją rozwiązać.
@AnonimoweMirkoWyznania Nie martw, ludzi w takiej sytuacji jak my jest od z-------a - bez powodu by żyć i bez powodu by umrzeć. W takiej sytuacji jedyne co trzeba to po prostu iść na przód i p-------ć resztę.
Wolałbyś tą mityczną 10/10 z instagrama, która ma suchą, chropowatą skórę, leży jak kłoda, ma suchą piczę i nawet nie wyda dźwięku, czy aktywną 4/10, która ma gładką skórę, super cipkę, pachnie jak marzenie, robi loda z zaangażowaniem i szepcze ci sprośne rzeczy do ucha?
@AvantaR Domyślam się że masz na myśli multikonto, i czy mógłbyś mi proszę napisać dlaczego tak uważasz? Pytam bo jednak mimo całej sympatii i wyrozumiałości nie chciałbym być utożsamiany z @wyjde_z_przegrywu, nawet mimo tego że pewnie istniej pewien zbiór cech wspólnych między nami, a w dodatku pewnie mamy do pewnego stopnia podobne doświadczenia (choć widać że jego życie skrzywdziło nieco bardziej).
W końcu jak wiadomo przy zdobywaniu nie liczy się to ile się zarabia, jak się wygląda, czy jest się inteligentnym tylko czy jest się pewnym siebie i dynamicznym. Inaczej informatycy 15k, których jedyną wadą jest nieśmiałość mieliby dziewczyn na pęczki, a te prawdziwe przegrywy imprezowicze 2k/msc z brzuchami piwnymi, których maksymalną możliwością jest sklecenie zdania prostego nierozwiniętego nie mieliby dziewczyn - a jest na odwrót.
@AnonimoweMirkoWyznania: W pracy też paplasz co ślina na język przyniesie?Gdybym nie kontrolował tego co mówię, to pewnie bym wylądował u czubków. Jeśli powiedziałaś dokładnie to co napisałaś w pierwszym wpisie, to uważam że jego podejście jest jak najbardziej prawidłowe-jednocześnie podkopałaś jego pewność siebie i postawiłaś w wątpliwość jego zaufanie do Ciebie, jeśli on pozwalałby na coś takiego, to mogłoby się to dla niego źle skończyć. Jeśli Ci na nim zależy
A po co Ci żyć z człowiekem, który nie darzy Cię uczuciem?
@Choleryczka Kochać to nie znaczy zawsze to samo... Jeśli ktoś żyje obok mnie i spędza ze mną czas i realizuje ze mną wspólne cele to jak dla mnie to jest w pełni legitne uczucie.
Nadal budowałbyś z zimną rybką, której potrzebny jesteś tylko do pomocy w utrzymaniu ukochanych dzieci?
Zdecydowanie tak. Miłość i zauroczenie się wypalają a wygląd i
Mam przyjaciółkę (o ile można to tak nazwać), znamy się od dzieciaka, czyli ładnych paręnaście lat. Ja jestem raczej osobą, która nie ufa wszystkim, stąd też moje bardzo małe grono znajomych. Dodatkowo od czasów gimnazjum było mi ciężko nawiązać z kimś jakieś relacje bo w tej szkole byłam szykanowana, pocięta kurtka, nóż przykładany do twarzy, popychanie, wyśmiewanie, do którego przyłączyła się nawet wychowawczyni...ale to nie o tym. Jak napisałam
@AnonimoweMirkoWyznania Wut? Z tego co opisujesz to od zawsze miała na cb totalnie wywalone, po co w ogóle ktoś taki w twoim życiu?
Nie bardzo rozumiem, co miała