Mąż wyjechał w delegację, a żona postanowiła zrobić mu niespodziankę i kupiła nowiutką szafę do ich wspólnej sypialni. Przyjechała ekipa, zmontowała szafę. Po jakimś czasie obok domu przejeżdżał tramwaj i szafa się złożyła. Zdesperowana kobieta dzwoni do firmy i tłumaczy co się stało. Przyjeżdża ekipa, montuje szafę i dzieje się tak kilka razy. Przy kolejnym razie kierownik ekipy monterskiej mówi: - Wie pani co, muszę wejść do szafy i zobaczyć od środka co się dzieje.
@czinczinatti: dla mnie 9/10 bo przez 12 lat tym sie zajmowalem, ale mam wrażenie, ze dla kogos nie zwiazanego z muzyka moglo tam byc troche za malo tresci a za duzo muzyki
Ja kiedyś przez chwilę grałem w nogę z Lewandowskim. A było tak:
Pracowałem swego czasu w hotelu Sheraton jako recepcjonista. Któregoś dnia do Poznania na zgrupowanie przyjechała polska kadra w piłce nożnej i chcieli się u nas zakwaterować na nocleg. No i wszystko spoko, ja po kolei odbieram od każdego dokumenty i przydzielam pokoje, od trenera, członków sztabu, piłkarzy, aż w końcu przyszła kolej na Lewandowskiego. Ten sięgnął ręką do kieszeni... i
@womabo: @Billybob: ja też tak kiedyś zalałem starą toyotę (na dystrybutorze z boku było ON;) I kapnąłem się po 20 km jak się zaczął krztusić. Spuściłem paliwo w warsztacie, wlałem ON i nie odpalał. Byłem 200 km od domu i nie wiedzialem co robić. Objechałem 3 warsztaty (jakiś napotkany człek mi pomógł) i powiedzieli, że silnik do wymiany itd. Stwierdziłem, że może ktoś mnie pociągnie do domu mimo