Podpisywałam się dzisiaj przeciwko zakazowi handlu w niedzielę. Powiedziałam dziewczynom, które zbierały podpisy, że bardzo chętnie się wpiszę. Usłyszała to dwójka ludzi pisowskiej orientacji politycznej i skończyło się to głośnym atakiem słownym na mnie i te dwie studentki, bo "w niedzielę chodzi się do kościoła", "za komuny ludzie pracowali poniedziałek-sobota do 15:00, a w niedzielę odpoczywali", "że jak mi się nie podoba katolicki kraj, to mogę mieszkać gdzie indziej", "co one wiedzą
konto usunięte









