@BlueSpark Tak naprawdę stracą wszystko, tożsamość, wspomnienia, możliwości, cały ból i całą dotychczasową radość, dla mnie to wystarczający powód do strachu.
Nie jest mi żal cierpiącego rodzica. Odczuwam wtedy ukrytą satysfakcję i poczucie sprawiedliwości, bo sam naraził na krzywdę inną osobę. Współczuję zaś wszystkim, którzy są nieskalani prokreacją, a doznali krzywdy. #antynatalizm
@Hobehelis Ludzie w przerażającej większości wierzą w Boga, umiejętność dedukcji stoi u nich na niskim poziomie, trudno, żeby sami doszli do tego, że rozmnażanie się jest złe. Najbardziej boli, że nawet dostając argumenty na tacy - upartość nie pozwala im ich rozważyć albo nakazuje odrzucić, żeby wyszło na "ich". Miałem okres, że sam taki byłem, ale dość szybko zmądrzałem.
@EfilismPL Te osoby są zwyczajnie prymitywne, nie mają pojęcia jak działa ludzka psychika, myślą, że robią wszystko jak należy, a po smierci zostaną jeszcze cudownie wynagrodzeni.
Mimo tego, ze jestem antynatalistą to panicznie boję się swojej śmierci. Myśl, ze kiedyś zniknę z tego swiata jest dla mnie niepojęta, przez wiele lat miałem przez to depresję, może dlatego wolałbym nigdy się nie urodzić niż przezywać swój koniec. #smierc #antynatalizm #filozofia #przemyslenia
@Walkiria81 snu nie czujesz, po prostu się budzisz, a przypadku śmierci serce przestaje bić, a proces jest nieodwracalny - już nigdy nie doświadczysz tego świata.
@Metaforzysta Tyle, że twoje s---------o będzie miało znaczenie dla ludzi z twojego otoczenia, bliskich tobie. Poza tym to że dla ciebie po śmierci to wszystko nie będzie miało znaczenia nie wyeliminuje faktu, że cierpiałeś. I gdzie ty tu widzisz jakaś wygraną? Przecież zanim się urodziłeś byłeś w tym samym stanie świadomości, w którym będziesz po śmierci, a po drodze nie musisz przechodzić bólu, ani nikt po twojej śmierci nie musi go
@Metaforzysta Po śmierci nie będzie to miało znaczenia dla ciebie, bo nie będziesz świadomy, ale przez te 50 lat cierpiałeś będąc tego świadomy i ten fakt nie umrze razem z tobą.
Pytanie do filozofów-antynatalistów: czy wy rzeczywiście uważacie, że brak narodzin jest lepszy niż jakiekolwiek życie? To bez sensu. Nicość nie może być od czegoś lepsza ani gorsza.
Jak myślicie, co jest potrzebne żeby samemu dojść do wniosku, że lepiej dla każdego gdyby się nie urodził? Według mnie to nie jest ani wielka empatia czy inteligencja. Najpierw trzeba być szczerym ze samym sobą. Jeśli prawda jest dla ciebie mniej atrakcyjna niż twoje szczęście i spokój ducha to nie może być mowy o wyjściu z utartych norm. #antynatalizm #przemyslenia
Pytanie do ateistów i innych bezbożników - jak się czujecie z tym, że po śmierci znikniecie raz na zawsze i nic z was nie zostanie? Najlepsze jest to, że po śmierci już nic się nie zmieni przez całą wieczność i nigdy nie doświadczycie nawet przebłysku świadomości. Osobiście to jestem obsrany na maxa za każdym razem jak o tym pomyślę xD Nieodwracalność i nieskończoność tego stanu mnie przerażają niesamowicie. Najgorzej jak ktoś stwierdza,
#heheszki #niepopularnaopinia
źródło: comment_mD0yjm9h6O2e4xaJ7TYZ9yCdYUaVZRoV.jpg
Pobierz