Mój poprzedni wpis spadł z rowerka (za nawoływania do agresji!)
W skrócie: byłem w sklepie. Kobiety obok mnie głośno rozmawiały o tym, że jedna z nich bije swoje dziecko. Że jak mu nie w-------i, to się nie słucha. Ją mama biła i żyje, wyrosła na ludzi. Matka matki mniej biła rodzeństwo, którym w życiu nie wyszła, więc ona bije swoje dziecko.
Gdy jedna z kobiet powiedziała: nie bij go więcej, to matka skwitowała,
Piszę do was bo jestem już bezsilny. A dziś doszło do próby kradzieży i pobicia mnie za to że nie chcę aby auta nie jeździły po chodniku na zakazie postoju i zatrzymywania się. Ale od początku.
Problem z nielegalnym parkowaniem jest zwyczajnym faktem. Jako listonosz widzę to na co dzień i na co dzień widzę jak każdy ma to w dupie. Więc postanowiłem, że chociaż jedną małą uliczkę uczynię zdalną do przejścia, wolną
GM chuopom, chuopkom i osobom chuopskim
źródło: IMG_0885
Pobierz