Świetna jest też szata graficzna wyglądająca, jakby całość wyszła spod ręki Toriyamy, a nie Toyotaru. Owszem, są tu pewne różnice, jak większa gęstość kadrów na stronach, ale poza tym wszystko jest tak, jak dawniej. Postacie się nie zmieniły, dynamizm, sceny walki, nawet efekty i tła są jakże podobne do tego, co czytaliśmy kiedyś. Do tego dochodzi świetne tłumaczenie i dobre wydanie. Trudno mi więc wyobrazić sobie, że jakiś fan DB mógłby
Świetna jest też szata graficzna wyglądająca, jakby całość wyszła spod ręki Toriyamy, a nie Toyotaru. Owszem, są tu pewne różnice, jak większa gęstość kadrów na stronach, ale poza tym wszystko jest tak, jak dawniej. Postacie się nie zmieniły, dynamizm, sceny walki, nawet efekty i tła są jakże podobne do tego, co czytaliśmy kiedyś. Do tego dochodzi świetne tłumaczenie i dobre wydanie. Trudno mi więc wyobrazić sobie, że jakiś fan DB mógłby
źródło: comment_uHKmLHbtm6HwvAV5hlatevapuhGlF0jE.jpg
Pobierz




Brennan zabiera czytelnika w cudowną podróż, podczas której może on na nowo odkryć smoki. Czytając pamiętnik lady Trent, oczami wyobraźni nieustannie widziałem snującą swoją opowieść elegancką M (w wykonaniu Judi Dench), obdarzoną jednak energią i charyzmą Euphegeni Doubtfire. W powieści za mało było niezwykłych skrzydlatych stworzeń? Przecież mogliśmy zobaczyć świat oczami jednego z nich. Izabela bowiem w duszy była pragnącym oderwać się od ziemi smokiem. Recenzja książki Historia naturalna smoków
#
źródło: comment_iCZY7LUcecvPZF9MPJT55fvW6YNJOAnr.jpg
Pobierz