Byłem na kamerlanej imprezie u koleżanki, wypiłem dwa kieliszki wódki a byłem samochodem więc zamawiam sobie taxi, typ który tam był mnie wyśmiał ze nie wracam samochodem swoim xD, powiedziałem mu ze jak wypije chociaż jedno p--o to nie prowadzę, on na to (4 rano była) ze o tej godzinie nie ma Policji na drogach (tam gdzie byłem akurat) a ja mu mówię ze nie prowadzę chociaż po łyku piwa bo nie
@Togira_Ikonoka: Właśnie o tym mówię, że jeżeli uznajesz, że zasada jest dobra, bo "skądś się wzięła", to co byś zrobił gdyby zasadą było "na trzeźwo n---------m żonę"? Pewnie też byś ją uznał, bo skądś się wzięła. Zasada ma do czegoś prowadzić i ona jest dobra, o ile po alkoholu oznacza "po spożyciu moje zdolności są ograniczone", więc prowadząc w takim stanie stwarzam zagrożenie.
@Sahkez: Nie, jeżeli się czujesz źle, chociażby po umyciu zębów, to nie należy jechać. Natomiast dychotomiczne trzymanie się zasad to przejaw braku szarych komórek.
@mokry_sen_polonisty: Dobrze, gdyby ten a-----l miał jakikolwiek wpływ. Jeżeli stosujesz się do regułki, którą Ci stary wytatuował na plecach, to nie ma to nic wspólnego z racjonalnością.
@CzasoprzestrzennyDewastator: Nie? Porównałem sposób argumentacji, gdzie coś co jest zasadą jest ok, bo jest zasadą. Hiperbola, słyszałeś o tym? Znasz różnicę między porównaniem a zrównaniem? W nawiasie dodałeś, że są one nie takie głupie, więc należałoby rozumieć, że to dodatkowy atut, który wzmacnia Twoją argumentację.
I wytłumacz mi co "nie głupiego" jest w wyznawaniu dychotomicznych wartości, zasad, które są celem same w sobie a nie narzędziem do osiągnięcia określonego efektu.
@sasik520: Nawet jeżeli zrzutka, to pozwalająca na ustosunkowanie się do przedstawionej sytuacji.
Facet dzieli się swoimi poglądami wygłaszając je publicznie, więc każdy odbiorca ma prawo się do nich ustosunkować. Jak Ty sobie wyobrażasz sekcję komentarzy? Wszyscy czochrają się po bobrach i mówią coś w stylu: "ooo fajne masz zasady, takie nie za mądre", "ooo Mirek, Ty to jesteś facet z zasadami". No chyba nie. To chyba dobrze, że jest pluralizm
Jakaś g---o spółka która g---o robi ale jest za to powiązana z władzą planuje MILIARDOWĄ inwestycje. Polaczki: "he he głupia wyborcza, przecież nic tam nie ma" "wyborcza ociepla wizerunek Kaczyńskiego" "he he dziurawe spodnie" #4konserwy #neuropa #afera #bekazprawakow #bekazpisu #polityka
@robertx: Niestety nie. Sam Kaczyński twierdzi, że władze miasta odmówiły nielegalnie, ale każdy - tak twierdzić -może. Należałoby doszukiwać się decyzji administracyjnych w tej sprawie, ale mi aż tak nie zależy.
Żyjemy w świecie postpolityki, skoro ludzie nazywają aferę Kaczyńskiego "kapiszonem", bo na taśmach nie słychać jak bluzga i obraża wyborców, a jedynie przebieg sprawy kryminalne. Każdy iny obywatel jechałby właśnie do aresztu z zarzutem płatnej protekcji i działania na szkodę spółki.
... szef rządzącej partii politycznej odmawia w imieniu spółki, której nie jest szefem, zapłaty za wykonane usługi na rzecz tej spółki, polegające m.in. na tworzeniu firm krzaków, ukrywających prawdziwego inwestora, czyli spółkę, w imieniu której występuje szef rządzącej partii. Szef partii uzależnia też wartą 300 mln euro inwestycje od wygranej w wyborach.
... Oprócz tego, że gdyby szefem tej partii był Grzegorz Schetyna, miałby dziś rano wizytę na chacie panów i pań z CBA.
@adam2a: Jest w radzie nadzorczej podmiotu, który posiada tę spółkę. Chciałbym też wiedzieć w jaki sposób ma zamiar szkodzić spółce, jak i skąd info o firmach krzakach (możliwe że było, ale nie usłyszałem).
TAKIE OSOBY JAK KACZYŃSKI MOGĄ KRAŚĆ, KŁAMAĆ, ROBIĆ WAŁKI BIZNESOWE NA MILIARDY A TO I TAK NIC NIE ZMIENI.
I to nie jest domena polskiej polityki. W USA najgorszą rzeczą do polityka jest zdrada żony czy bycie niewierzącym. Dużo bardziej do przeciętnego Andrzeja trafiają rzeczy przyziemne, które on sam mógłby wykonać. Dla niego zagarnianie banku i dawanie sobie i swojej sitwie kredytów, na finansowanie półprywatnych inwestycji polityka to zbyt abstrakcyjny temat, żeby się tym oburzyć.
Taki Andrzej sam mógłby ukraść coś w sklepie albo zdradzić żonę. To są rzeczy, które go ruszą, nie inwestycja na 1,3mld zł. Dlatego afera KNF miała taki mały rozgłos i przykryła ją afera z asystentkami Glapińskiego, która ma zerowy wpływ na życie przeciętnego Polaka i dlatego też obawiam się, że jeżeli w dalszych taśmach nie będzie wprost czegoś w stylu "Wykorzystywałem smoleńsk do celów politycznych" albo "jestem gejem" to ta afera powoli umrze.
@gzres: Rozumiem przesłanie wpisu, ale nadal uważam, że nagłówek mocno sugeruje, że te zarzuty są udowodnione albo mocno uzasadnione. Na pewno nie uwierzę, że wybór zdjęcia był przypadkowy. Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem rządu (obecnego, ani poprzedniego), ale moim zdaniem publikacja Twojego wpisu wraz z tym tytułem i zdjęciem są dosyć krzywdzące w świetle toczącej się debaty publicznej.
@chlodny__klecha: Po przesłuchaniu przed komisja AG szanowałem Tuska, po "aferze" Kaczyńskiego szanuję... Kaczyńskiego. Gurwa, coś idzie nie w tę stronę.
zamiast JK wstawiłem sobie tam Tuska rozmawiającego z kolegami biznesmenami o biznesie za 1,3 miliarda którego nagrał obrażony mąż córki bo wypadł z gry
który dostaje kredyt na 1,3 miliarda od zależnego politycznie prezesa banku państwowego, który jest dyspozycyjny na telefon Donka
Szef partii rządzącej, mimo że partie polityczne nie mogą prowadzić działalności gospodarczej, negocjuje interes z zagranicznym biznesmenem, który może wypalić pod warunkiem, że kandydat partii rządzącej wygra wybory na prezydenta stolicy? Nie, no zupełnie nic się nie stało. #polityka
@p_z_jedenastu: No chyba, że szef partii rządzącej nie jest tylko szefem partii rządzącej, a poza tym nie negocjuje samego biznesu, a rozmawia w sprawie należności, za interes, który nie będzie miał miejsca, bo - zdaniem Kaczyńskiego - władze miasta świadomie utrudniają wybudowanie tego wieżowca.
#hive #hulajnogaelektryczna #pytanie