#motocykle mireczki kochane, co jest lepszym rozwiązaniem dla zupełnego świeżaka, który nigdy nie jeździł na dwóch kółkach (rower się nie liczy) - kupno jakiejś taniej 125 albo ciut większego za jakieś grosze w celach naukowych i po roku coś większego czy od razu taką bardziej docelową maszynę. Interesuje mnie jakiś sprzęt do turystyki, nie z-----------a, i w sumie mam dość ograniczony budżet, powiedzmy do 15 tysi. buziaki :* #kiciochpyta
@typowy_przegryw: może się niezbyt znam i pewnie nikt nie zwróci uwagi na moje rady, ale osobiście uważam że jeśli nigdy nie jeździłeś na moto, to lepiej się przygotować na czymś mniejszym, zanim usiądziesz na tym swoim docelowym. (Ewentualnie jak kolega wyżej napisał, dobre rozwiązanie to prawko kat. A, kupić ten docelowy, ale wciąż się go uczyć, nie do końca ufać swoim „umiejętnościom”, nie cudowac zbytnio i nie przesadzać z gazem
źródło: comment_GxZQucEa8MoW21VfoqrmRd4eoTNMF66C.jpg
Pobierz