Dzisiaj mam 35 lat i przeraża mnie, jak będzie wyglądało moje życie w wieku 46 lat: Dziadkowie nie żyją. Rodzice nie będą żyć. Starsi wujkowie poumierają. Starsze ciotki poumierają. Siostra po ślubie i dawno się wyprowadziła.
Jak to było, że kiedyś nie było jakiegoś ADHD, autyzmu, dyslekcji, depresji czy innego ACDC? Teraz to ludzie zamiast wziąć się w garść to budują narrację na swoje niepowodzenia, porażki, lenistwo czy brak ogarnięcia. Chcą mieć etykietkę która uczyni ich "wyjątkowym" czy "interesującym" tak próbują jakoś wytłumaczyć swoją nieporadnosc.
#primemma