“Forgotten baby syndrome” ich już kompletnie powaliło. Jak zostawię samochód na wzniesieniu i zapomnę zaciągnąć ręczny, przez natłok obowiązków i SPECYFICZNIE PRACUJĄCY MÓZG, w efekcie czego samochód się stoczy zabijając dziecko na przystanku, to tez dostanę współczucie na instagramie? Jak komuś tak „specyficznie pracuje mózg” ze zapomina o człowieku na tylnym siedzeniu auta, to maks co powinien obsługiwać to mikser, a nie samochód. Najwyżej sobie sutki wkręci, a nie przez przypadek ugotuje
@Davidozz: wiesz, zapomnieć można, takie ludzkie prawo, ale wtedy bierze się za to odpowiedzialność. Można zapomnieć wytrzeźwieć przed jazda, można zapomnieć włączyć kierunkowskaz, zapomnieć zatrzymać się na czerwonym - i w efekcie posłać kogoś do piachu - ale wtedy bierze się za to odpowiedzialność, wliczając ostracyzm i lincz w mediach. Piratów drogowych nikt nie broni w komentarzach, a to po prostu inny sposób wyrządzenia komuś krzywdy w wyniku nieumiejętnego obsługiwania
Aktualna pandemia obniżyła zaufanie społeczne do rządzących i gdyby w przyszłości wybuchła pandemia naprawdę groźnej choroby to nie poradzilibyśmy sobie z nią nic a nic. Po pierwsze zerowe zaufanie co do podejmowanych decyzji. Zamiast na spokojnie wprowadzić zalecenia noszenia masek, zmniejszyć ilość ludzi w miejscach publicznych to kompulsywnie zamknięto większość branż tzw. spędzania czasu i rozpoczęto z nimi walkę. O ile lepiej by wyglądały programy społeczne mające na celu uświadamianie ludzi jak
#lodz