@MikiBomba: ogólnie było ciekawsze niż normalnie. Ale jak była akcja to zaczynał wrzeszczeć i krzyczeć bez sensu i nikt inny nie mógł mówić xD
Natomiast fajne było jak zbliżała się jakaś akcja i casterzy normalnie by budowali hype, że ciekawe co się stanie, a Jankos przed nimi mówił "ma flash, nie może zginąć" XD
@Straznik_Kalorii: A to graty. Gameplayowo nawet nie wiem jak tamamo się trzyma ale wątpię żeby miała cokolwiek na tyle dobrego żeby mi cokolwiek zmieniała. A jako waifu to meh, wole zwykłą. Zawsze to kolejny summer servant do niechlubnie dużej kolekcji.
Beka z ludzi co w samobójczej misji mass effect 2 na siłę starali się wszystkich uratować. To jest jeden z niewielu momentów w grach w ogóle gdzie naprawdę mamy spory wybór co do losów gry jak i głównych bohaterów a i tak wszyscy chcą na siłę wszystkich ratować nie wiem po co. Ja tam się daje zawsze ponieść grze i kto zginie ten zginie #masseffect #gry #przemyslenia
@WpiszecokolwiekPDW: Glownie chodziło o to, że na samym koncu dostajesz doslownie zadanie pociagnij za odpowiednia dzwignie zeby wybrać zakończenie. Troche to słabe jak na gierke w ktorej wybory mialy jednak znaczenie i potrafily sie mscic dwie gry pozniej. Obecnie trochę to poprawili bo pierwsza wersja nie miała w zasadzie żadnego epilogu i cutscenek.
@guest: Nie do końca chyba czaje to "overview of deck distribution and results". Nie powinny tam być jakieś matchupy dopisane? Trochę to wygląda jakby kilka osób pograło i na podstawie kilkudziesięciu meczy oceniło całą metę. Bez dopisanych wariantów to trochę niewiele mówi.
edit. ok w komentarzach przeczytałem, że to wyniki z jakiegoś pojedynczego turnieju discordowego. meta to trochę duże słowo
Kurde, dawno na nic tak nie czekałem w tej grze jak teraz na to TCG. Przeleciałem szybko przez zasady to wygląda jak mashup HSa, LoRa i MTG więc w sumie zajebiście bo to zdecydowanie karcianki przy których spędziłem najwięcej czasu. Mam tylko nadzieję, że trochę zainwestowali w to czasu i będzie więcej niż 30 grywalnych kart. Wiadomo, że nie będzie to gierka wielkości pełnowymiarowej karcianki ale chciałbym przy tym posiedzieć trochę więcej
Naprawdę mogliby dodać przycisk "skip event and collect rewards". Chwilę temu gówniany event typu spaceruj i zbieraj pieniądze/trzymaj atak i rozwalaj kamienie a teraz jakieś gówniane pokemony polegające dosłwonie na czekaniu aż skończy się walka i klikaniu jakichkolwiek skili co cd.Super kontent (╯︵╰,) #genshinimpact
@Elec: Super gameplay - weź ten ten sam team co walkę, podnieś kulę raz na 30 sekund i po zebraniu 4 kliknij 1234. Powtarzaj przez godzinę aż zdobędziesz wszystkie nagrody.
@scovil: Nie wiem przez kogo jest powtarzana ale to też nie dziwne jeżeli faktycznie tak jest bo przez te dwa lata była masa słabych eventów których gameplay nie miał dosłownie żadnej głębi i sprowadzał się do klikania tych samych przycisków aż dostaniesz nagrody. Była też masa eventów które grało się naprawdę przyjemnie np. prophunt czy większość dużych fabularnych. To nie jest tak, że jak nie podoba mi się jeden czy
@Elec: Niestety poziom trudności to zmora dużej liczby genshinowych eventów. ( ͡°ʖ̯͡°) No ale z tym tft to w sumie spoko pomysł, skrócić trochę pojedyncze walki dać trochę więcej opcji wpływania na nie poza samym wybraniem składu i coś mogłoby z tego być. To jest w sumie mój największy problem z eventami, że przy ich projektowaniu ewidentnie brakuje paru iteracji ulepszeń i wypychają w
@scovil: "Utrzymać rozmiar gry" ( ͡°͜ʖ͡°) meanwhile genshin ważący 21GB przy instalacji gry po patchu od zera. Jakby rozumiem w zupełności ograniczenie, że jest to gra mobilna ale nie może to też być wymówką na wszystko. Wiesz to jest po prostu dodatkowe założenie przy projektowaniu gry. Istnieje całkiem spora liczba gier które dobrze sprawdzają się na telefonie od jakiś prostych szachów po wspominane wcześniej
Wyobraźcie sobie grywalnego dottore. Normalnie w domainach w coopie gracze nie mogą wybrać tej samej postaci - wyobraźcie sobie taki smaczek, że dottore byłby jedyną postacią, którą mogłoby wybrać wielu graczy jednocześnie xD
@PiersKurczaka: A czemu miałby mieć taką umiejętność? Bo oszukał małą dziewczynkę, że ma jakieś klony? Chłop dosłownie wsiadł do łódki na 10 min odpłynął kawałek i wrócił. Ktoś tu kiedyś pisał, że dendro loli odda gnosis za cukierka ale i to było nadmiarem oczekiwań bo oddała po prostu za darmo.
W tej gierce jest masa dziur i kiepskich wątków ale takiej głupoty jak tutaj to nie widziałem od czasów questa
@internet_user7: Mnie zblokował Tighnari tym, że stał w wiosce gdy powinien być w tej szklarni, potem nilou blokwała bazar potem znowu Tighnari blokował lokacje do walki z bossem a teraz nilou i collei blokują samą końcówkę. No ale przynajmniej super wartościowa mechanika kluczy do questów jest w grze. ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°
Niby człowiek wiedział ale nadal jakoś tak dziwnie. W ogóle jakoś taki ten rok nie za bardzo, w gierkę gram dużo mniej, worldsy nie do oglądania przez z-----e godziny, oprawa wordlsow to zero hypeu i promocja dla skinow i teraz jeszcze ten jankos. Niech zapowiedzą już tego Lola 2 bo ewidentnie wszystko ku temu prowadzi ( ͡°͜ʖ͡°).
@PiersKurczaka: Problemem nie jest ilość kontentu tylko jakość. Jak ktoś po dwóch latach jest w stanie wykonywać "zagadki" typu podpal wszystkie monumenty z uśmiechem na ustach to już pod syndrom sztokholmskim podchodzi. Niestety taka jest prawda że na tle normalnych współczesnych produkcji genshin wypada blado w prawie każdej kwestii, od eksploracji pustego świata sztucznie wypełnionymi nieangazujacymi czynnościami jak niestanowiące żadnego wyzwania moby czy wyżej wspomniane zagadki, aż do systemu walki
@guest: Nieme zawsze skip chociaż obecnie nie chce mi się robić ani niemych ani tych z vo i mam zaległe od hangout shinobu wszystko poza main questem a i main mi się obecnie zablokował bo postać jest zajęta(╯°□°)╯︵┻━┻
Wymęczyła mnie ta gra strasznie ta masa nieangazujacego kontentu.
Po scenie z doktorem zastanawiam się, czy nie zacząć grać z angielskim dubem xD Kolejna postać, która w angielskiej wersji brzmi (jak dla mnie) dużo fajniej niż w japońskiej. Ajajaj.
No i jak ktoś, żeby nie spojlować, w jednej cutscence powiedział "my mother", to ojojoj, myślałem, że się poryczę. W japońskiej nie było takich feelsów. To samo w sumie było z finalną sceną z fischl w jej domainie - angielska wersja miała
@PiersKurczaka: Angielska wersja jest strasznie nie równa. Masa postaci brzmi naprawdę dobrze ale to co się dzieje czasem przy postacią epizodycznych to trochę xd. Generalnie i tak bym powiedział, że angielska wersja gry całościowo jest mniej irytująca ale i tak to latające dziecko powinno mieć oddzielny pasek głośności. Przy japońskiej strasznie mnie kusiło skipowanie dialogów po przeczytaniu nawet w w questach których fabułę śledziłem a po ang tego nie mam
#leagueoflegends
Natomiast fajne było jak zbliżała się jakaś akcja i casterzy normalnie by budowali hype, że ciekawe co się stanie, a Jankos przed nimi mówił "ma flash, nie może zginąć" XD