1. Skoro postrzeganie mojego dobra niekoniecznie musi być tożsame z jednolitym postrzeganiem go przez drugą jednostkę, to czy istnieje obiektywne dobro lub zło, czy to jednak skutek uboczny istnienia społeczeństwa i jednostek go tworzących, które zgadzają się na wyprodukowane przez siebie schematy: co jest dobre, a co złe?
2. Czy możemy udowodnić obiektywne istnienie wszechświata z wyłączeniem udziału roli obserwatora?
3. Jeżeli wszechświat jest jednorodny i panują w nim globalne prawa fizyki
2. Czy możemy udowodnić obiektywne istnienie wszechświata z wyłączeniem udziału roli obserwatora?
3. Jeżeli wszechświat jest jednorodny i panują w nim globalne prawa fizyki






No kuchnia felek! Tak się rozsierdziłem, że aż musiałem sobie zrobić koktajl z truskawek. Holenderskich oczywiście. Te polskie, sarmackie mi grubo szkodzą i mam po nich nielichą eskalację na pomoście żołądko-odbytowym...
Panie Lubina, jak to nie było merytorycznej krytyki?! A recenzja (1,5 godz!!!) dra z niepełną habilitacją PIotra Napierały, to sroce spod ogona wypadła? Oj Panie Lubina, Lubina. A może filmy tego Wieczorkiewiczowego wypierdka z kresów Zychowicza też Pan oglądasz? Oglądasz