Wszyscy na pewno pamiętamy rywalizację Big 3 (momentami było ich nawet 4, kiedy Murray akurat nie leczył kontuzji i miał wystarczająco dużo czasu, by zbudować formę).
Od szlema do szlema, od finału do finału. Pojawiali się jednak zawodnicy, którzy potrafili wejść na ich poziom. Czasem dłużej, często bardzo krótko. Którzy najbardziej zapadli Wam w pamięć i w jakich sezonach? Chodzi mi o tenisistów, którzy potrafili wychodzić na kort i grać jak równy
#tenis ej tenisowe świry, czego na tego Ruuda takie niskie notowania były jeszcze przed meczem z Hurkaczem, on jest cienki na trawie czy bez formy? Pamiętam, że kiedyś to chyba do top5 pukał nawet
@lubiesikacdozlewu: jaka miałaby być podstawa WC dla Kyrgiosa? Chłop gra semi-rekreacyjnie od 2 lat, nie zdziwi mnie jak zrezygnuje z debla. A Stan to 3krotny zwycięzca Szlema, należy mu się WC.
gość na randkach gadał co chciał, był mega pewny siebie, żadna nigdy go nie przyćmiła, zawsze wiedział co powiedzieć, jego teksty już na zawsze zapisały się w historii tego programu
@Wodowy11: Beata sezon 11 i Justyna bodajże sezon 6 (ten z Agatą w okularach i tym Łukaszem blondynem), obie ok 30-35 lat. Innych przypadków nie pamiętam.
Od szlema do szlema, od finału do finału. Pojawiali się jednak zawodnicy, którzy potrafili wejść na ich poziom. Czasem dłużej, często bardzo krótko. Którzy najbardziej zapadli Wam w pamięć i w jakich sezonach? Chodzi mi o tenisistów, którzy potrafili wychodzić na kort i grać jak równy
źródło: IMG_2255
Pobierz