@Bogeson: To jest prawdopodobnie jeden z najlepszych komentarzy jakie przeczytałem w ostatnim czasie i na tym dziwnym tagu. Hats off, sir. "Płaci za coś co nie istnieje", to są złote słowa. Tępa iluzja polegająca na założeniu, że facet będzie gonił za kobietą jak ten osiołek, przed którym jest marchewka, tyle tylko, w zamian za to gonienie marchewki nigdy nie dostanie. Ale starać się ma, a to jaśnie księżniczka zdecyduje
@GlenGlen12: Ciekawszym testem by było jakbyście się przeszli gdzieś na bulwar, a po drodze obserwowałbyś reakcje dziewczyn. Potem usiąść gdzieś na ławce czy postać w innym ruchliwym miejscu i zobaczyć czy nagle wiele kobiet "zupełnie przypadkowo" zatrzyma się w miejscu, a może nawet któraś zagada :P
@Niluseq: Takie pół na pół, z jednej strony to naprawdę nic takiego zapytać czy ktoś nie ma dorzucić paru groszy na napiwek gdy to ta pierwsza osoba postawiła wszystko inne. Z drugiej strony, jeśli jest klimat randki i Ty zapraszasz, to lepiej to jednak wygląda gdy ogarniasz proces od A do Z. Coś jakbyś poszedł na wakacje do hotelu all-inclusive, ale został poproszony o zniesienie talerzy po obiedzie i przy
@m0rr0s: Ten wpis miałby sens, ale przy takim założeniu, że facet powiedzmy 6-7/10, może bez większych problemów zaprosić kobietę 7-9/10 na randkę, ona się zgadza, stroi się i wtedy on tam jej stawia. No spoko. A nie czekaj...laski mają wymagania. I to nie byle jakie, czekaj, jak to tam było: - wysoki (tu nic nie zrobisz) - dobrze "zbudowany" (lol zbudowany, dużo też w tym genetyki), ale nawet jeśli, to: --- wynajęcie trenera
Widzieliście że na #tinder jest takie zjawisko że laska naciąga faceta na drogą knajpę? Ja pierdziele jak można być tak bezczelnym. To jest gorsze niż k------o, gorsze niż złodziejstwo. To jest dawanie ułudy szansy na miłość w zamian za kotleta z ziemniakami. Czasami kobiety są straszne. #blackpill
@MundryInaczej: Ciężko jest lekko żyć. Znajdujesz juleczkę na tinderach-> ruchasz się z nią na drugim spotkaniu w plenerze-> mija kilka kolejnych miłych spotkań-> nudzi Ci się-> mowisz, że to koniec-> przypomina Ci się, że ładnie malowała-> prosisz ją o przygotowanie obrazu-> odbierasz obraz-> robisz zdjęcie na wykop-> chwalisz się ( ͡°͜ʖ͡°)
Edit: nie umiem w obracanie zdjęć, więc nie narzekać (ʘ‿ʘ
@bujaka123: Da się to napisać nieco milej, w stylu: czy mogłabyś mi dać znać kiedy przyjedziesz / kiedy możemy się spotkać, ponieważ chciałbym sobie zaplanować piątek/weekend.
Powyższe zakłada, że laska przyjeżdża z jakiejś niedalekiej odległości, bo jeżeli ona do Ciebie przyjeżdża z daleka (ponad 1h), no to wtedy to ona podejmuje spory wysiłek w Twoim kierunku i wtedy akurat pominąłbym drugą część z tym planowaniem bo wówczas oczywistym jest, że
@domp12: I to dziwnym trafem wszyscy absztyfikanci są na tyle bogaci, że są chętni by stawiać drogie obiady na pierwszym spotkaniu i dziwnym trafem praktycznie za każdym razem jest to sushi, sami miłośnicy sushi rozumisz ( ͡°͜ʖ͡°)
@NadmiarNiedoboru: Jennifer Connelly <3 <3 <3 Laska, która w filmie Career Opportunities z 1991 roku musiała mieć max 21 lat, a może nawet 20 jeśli to kręcili wcześniej i po prostu kompletnie wyprzedziła swoje czasu. Wtedy same laski średnie, chude, a ją mógłbyś wyjąć z tego filmu pochodzącego sprzed 31 lat, postawić dziś na ulicy i normalnie dalej efekt "wow". Figura niemal absolutny ideał, do tego ta piękna buzia, nieskażona
@NadmiarNiedoboru: Haha zajebiste :D Sam robiłem tego typu estymacje jakiś czas temu i rzeczywiście, warto sobie zdawać sprawę z tego, że połączenie wielu takich cech na raz jest niemal niemożliwe, a nawet jeśli, to taka osoba sama będzie mieć mega wysokie standardy, więc o ile sami nie jesteśmy oh ah, to te standardy można sobie wsadzić w pewną część ciała :)
@Nowelizacja: Tak, mocno doinwestowana laska (szczególnie taka wywodząca się z zamożnej rodziny) = jest różnica, widać to. Ale mimo wszystko jednym z kluczowych składników jest też styl życia i dbanie o siebie. Do 25 każdy dobrze wygląda, ale im dalej w las, tym bardziej widać kto dba a kto nie, przy 30 już będzie to bardzo widać i tylko garstkę uratuje naprawdę niezła genetyka, a później to już pojedyncze przypadki.
"Płaci za coś co nie istnieje", to są złote słowa. Tępa iluzja polegająca na założeniu, że facet będzie gonił za kobietą jak ten osiołek, przed którym jest marchewka, tyle tylko, w zamian za to gonienie marchewki nigdy nie dostanie. Ale starać się ma, a to jaśnie księżniczka zdecyduje