wiecie co, spacex, oprocz oczywistych rzeczy dalo nam cos jeszcze. Wczesniej starty rakiet tez byly emocjonujace, ale poza samym startem, byla to jednak zabawa dla niewielu, a dzisiaj dzieki otwartosci spacex jaramy sie tym jaka orbita, a czemu tak,a nie inaczej, a gdzie ladowanie, a czemu nie ma ladowania. Elon chyba osiaga swoj najwazniejszy cel, czyli zainteresowanie zwyklych ludzi podbojem kosmosu. W latach 70tych dzieciaki chcialy zostac kosmonalta, albo strazakiem, w dwutysiecznych
"Wspaniały to był wyścig. Nie zapomnę go nigdy. A czego sobie życzę w Azerbejdżanie? Tego samego, co w Chinach. Dużo wyprzedzań, samochodów bezpieczeństwa, bo bardzo je lubię, i dużo wypadków" #f1
zamiast skupiać się na oszczędzaniu paliwa depną gaz do dechy i pogonią za rywalem.
@MasterGrubaster: nie depną bo nie będą mieć tego paliwa, z limitem czy bez i tak najszybszą drogą do mety będzie jazda z jak najlżejszym bolidem. Nikt nie będzie wiózł zapasu paliwa, żeby może mieć okazje później je wykorzystać, zanim do tego dojdzie straci więcej czasu niż będzie w stanie zyskać. Większa waga to gorsze prowadzenie, nadmierne
@MasterGrubaster: e tam, jest ok - najważniejsze, że oprócz wiedzy zespół komentatorski Sky ma dobrą artykulacje głosem, potrafią włączać emocje, ale nie pompują nadmiernie. Sokół za to to zwykle stonowany głos, raz na jakiś czas heheszki w studio komentatorskim i tyle. Szanuje jego wiedzę i w ogóle, ale Eleven cholernie brakuje pierwszego komentatora - tego, który może nie jest ekspertem, ale który będzie nakręcać emocje
@cienki137: Takie już jest Ferrari. Najlepszy przykład to Schumi i Rubens. Rubens miał być wiecznym numerem dwa. Nawet gdy Schumiemu nikt nie zagrażał w generalce i mógł spokojnie skończyć wyścig na drugim miejscu to dawali team orders i Rubens musiał przepuszczać "kolegę". Chyba najbardziej pamiętny moment to GP Austrii 2002
#f1
źródło: comment_5Za2Wfkp9AW8dqJX45MzdhM41LEhcgBX.jpg
Pobierz