w nawiązaniu do tego wpisu, zgodnie z zapowiedzią, wrzucam dwa teksty - a w zasadzie jeden, bo książęta poleciały już wcześniej. 3 formaty zapisu (PDF/mobi/epub) i tylko 33% pewności, czy to w ogóle działa. dwa skrajnie różne utwory, raczej krótsze niż dłuższe. fragmenty i linki poniżej. miłej lektury, mam nadzieję.
@vilajnen: do wydawnictw. raczej skromny, były 2 propozycje publikacji ale tylko na zasadach współfinansowania - to mnie średnio interesuje. oprócz tego dziękujemy, nie wydajemy opowiadań, dziękujemy, ale mamy już ustalony plan wydawniczy, albo klasyczny brak odpowiedzi.
do czasopism nie wysyłałem - mierzyłem trochę wyżej, w książki. książęta ukazały się w offowym zinie literackim, którym opiekuje się gość z jednego z wydawnictw, które mi odpowiedziały. miły
ciepło, coraz cieplej, więc w przededniu prawdopodobnie ostatniego tak gorącego weekendu w roku, zapraszam was w zupełnie inny czas - skoczymy w jesienny, mglisty i dżdżysty wieczór. 'następny raz' to tekst dość daleki od doskonałości - miała być bajkowo-baśniowa opowiastka w stylu neonoir o wrocławiu, a wyszła przerysowana (miejscami w niezbyt dobry sposób), trochę pedalska miłosna szmirka w sosie socrealistycznym (chociaż to akurat mi się podoba). tak czy siak - ukłony dla
@gottov: już tłumaczę dlaczego wyjątkowo zdecydowałem się na taki wybieg. kluczem jest tutaj dynamika narracji - w zamierzeniu tek tekst ma być szybki, czasem wręcz surowy i raczej ostry. forma pamiętnika jest czymś, czego unikałem tutaj jak ognia, bo zupełnie mi nie pasowała do tego, o czym pisałem - po jakimś czasie każde "wziąłem"/"powiedziałem"/"stęknąłem" zabijało by ten pęd, który w utworze chciałem umieścić.
@gottov: na sam początek: jestem ci ogromnie wdzięczny za komentarz. dostarczyłeś mi dreszczyku, o który chodzi chyba każdemu autorowi. kłaniam się w pas!
dalsze uwagi wsadzam w spoiler - będę trochę tłumaczył własne dzieło (co w zasadzie autorowi nie przystoi, ale jak sobie gadamy, to już gadamy na całego)
jeszcze raz dzięki za twoje słowa. życzę sobie takich czytelników i w tym momencie chyba mogę bezpiecznie stwierdzić, że zmotywowałeś mnie wystarczająco, by
@gottov: cóż za kapitalne uczucie, kiedy ktoś, kogo nie znasz, interpretuje tekst w taki sposób, że wynosi z niego to, co wcześniej planowałeś tam wsadzić. bezbłędna interpretacja obu tekstów, dodatkowo pochlebna - wielkie, wielkie dzięki. o myślniku postaram się pamiętać.
dzięki też za link do forum. widzę że może być to kolejne poletko, na którym być może posadzę swoją literacką grządkę. póki co - wpadaj co kilka dni do tagu,
Mirki, jest taka sprawa. co do zasady wiem, ze trailery postów to raczej żenada, ale postanowiłem wybadać temat, zanim zacznę się się forsować.
od kilku lat bawiłem się/bawię się w literaturę na - poziomie amatorsko-hobbystycznym. przez ten czas spod mojej ręki wyszło kilkanaście tekstów - raz krótszych, raz dłuższych, raz lepszych, raz gorszych; wszystkie jego łapią się pod to, co na lekcjach polskiego określa się jako "opowiadanie" (z wyjątkiem może jednego utworu, ale
@lazer: @bolimienoga: @gottov: @agaja: @chonakawe: fajnie, więlkie dzięki za kredyt zaufania. przysiądę i dziś wieczorem udostępnię coś w kilku formatach.
@gobi12: zaraz zrobię jakąś szukajkę z czym się to epub i mobi je; efekty mam nadzieję pokazywać już tutaj. zanjmego grafika nie mam, zresztą to już dalsze etapy. na razie chcę wywalić to, co mam, na mirko i posłuchać, co
książęta
PDF | mobi | epub
@vilajnen: do wydawnictw. raczej skromny, były 2 propozycje publikacji ale tylko na zasadach współfinansowania - to mnie średnio interesuje. oprócz tego dziękujemy, nie wydajemy opowiadań, dziękujemy, ale mamy już ustalony plan wydawniczy, albo klasyczny brak odpowiedzi.
do czasopism nie wysyłałem - mierzyłem trochę wyżej, w książki. książęta ukazały się w offowym zinie literackim, którym opiekuje się gość z jednego z wydawnictw, które mi odpowiedziały. miły