@sikalafou: to proste, trzeba umieć stawiać granicę i na takie sytuacje reagować natychmiastowo. Jak mój różowy klepnął po plecach kolege z pracy, to od razu był kontrolny o------l. Mi różowy nie jest potrzebny do szczęścia, ale skoro jest to niech sobie jest. Niektórzy faceci sami ustawiają się w pozycji petenta, pchają pod pantofel i jeszcze uszami klaskają ze szczęścia.
@Kopytnik_1: jeśli samemu ma się dzieci z poprzedniego związku, i partnerka ma z poprzedniego, to może być dobry deal. Nie ma takiego ciśnienia na wspólne dziecko. W moim przypadku zdałoby to egzamin bo mam dwoje i nie chcę więcej.
Tryhardowalem przez dwa lata po rozwodzie. Tinder, badoo, w realu w kołchozie. Odpuściłem. I co? Lachon sam się pojawił i tak się już od roku wkuwiamy wzajemnie. Związki są przereklamowane.