#nieruchomosci Wiem, że trochę nieaktualny post, ale mimo wszystko wrzucę. Nie byłem świadomy, że to aż taka plaga. Po 1,5 roku mieszkania w wynajmowanym mieszkaniu w stolicy postanowiliśmy z ziomkami otworzyć skrzynkę na listy. 1/3 to flipperskie ogłoszenia, na zdjęciu już pogrupowane po numerach telefonów. Rekordzistą okazał się Pan Paweł, który swoją ulotkę wrzucił aż 7 razy! Ciekawe jest też, że numer telefonu Kamila i Kasi przejęli Cezary i Natalia.
To był wir, piękny wir W Sprawiedliwości, w San Andre Coś mi mówi: "won śmierdzielu" Tylko słońce, sylykonrydel, śpiew W sercu pusto, nie ma nic To, co było, miało być
-Trubadurów
-Durów. Oczywiście, jak najbardziej
źródło: Krawczyk po szczurze
Pobierz