Jak władze kraju mogły się zgodzić na taki absurd? Mosiądz zamiast złota? A co w przypadku wojen czy potężnych kryzysów. Z mosiądzem Hiszpania byłaby państwem teoretycznym który zmiecie byle podmuch wiatru. Jeszcze zrozumiałbym gdyby odzyskali część złota, a reszta mosiądz. Przesadzili z tym rozwiązaniem. #domzpapieru
Szkoda, że w tym kraju jest taki duży problem ze znalezieniem pracy na pół etatu. Dla mnie taki pół-neet to najlepsze rozwiązanie z możliwych. Najlepiej jak by to była praca 2-3 dni w tygodniu żeby jak najmniej tracić na dojazdy itp. Jakaś kasa na minimalistyczny styl życia by zawsze wpadała, a czasu wolnego byłoby całkiem sporo. No bo taki neet co się tylko siedzi w domu to dla mnie trochę słabo bo
Człowiek patrzy na swoje 28-letnie życie i dochodzi do wniosku, że gdyby nigdy nie istniał to by się nic nie zmieniło. Mam zerowy wpływ na ten świat, i nie mam na myśli jakichś wielkich dokonań czy czegoś w tym stylu. Zero znajomych więc dla nikogo nie jestem ważny, szeregowy pracownik którego można bez problemów zastąpić, z rodziną kontakt coraz gorszy choć nigdy nie był dobry. Chciałbym być choć odrobinę ważniejszym trybikiem tego
@apneawykopek: Może trochę źle się wyraziłem w tym wpisie, ale nie do końca o to mi chodziło. To co napisałeś jest prawdą, ale to trochę w stylu mówienia, że dzieci w Afryce głodują, a Ty narzekasz. Oczywiście nie neguję cierpienia wielu ludzi w krajach trzeciego świata, ale to nie zmienia faktu, że pomimo życia w bezpiecznej i bogatej Europie to nie potrafię być szczęśliwy. Inny standardy życia, a więc zupełnie
@LucasSpider: mam żonę, pracę głównie zdalną, psa, nie liczę ile mi zostaje do pierwszego, kolegów dobrych też. Teoretycznie hobby także mam. I powiem Ci tak, depresja to choroba i posiadane relacje, pieniądze itp. nie chronią przed nią. Potrzeba moim zdaniem radości z działania, w które się wierzy, bo prowadzi do realizacji celów zgodnych z Twoimi wartościami. Jak mi się kiedyś uda, to chętnie się podzielę wiedzą xD
Zamknięcie strony roksa.pl tylko mnie utwierdziło, że nadchodzi Nowy porządek świata. Nic nie będziesz miał, ale będziesz szczęśliwy, teorie spiskowe spełniają się na naszych oczach. #roksa #nwo
Jak pisałem w kwietniu 2020, że świat z przed pandemii już nie wróci to się ze mnie śmiali i mieli mnie wołać jak już będzie normalnie.Na takie spokojne czasy jak pierwsze dwie dekady XXI wieku to sobie poczekacie conajmniej kilkanaście lat albo wcale się nie doczekacie. #inflacja #koronawirus
Tak sobie czytam tag depresja i różni ludzie opisują swoje problemy. Jednego zostawiła kobieta, drugi nigdy jej nie miał, trzeci jest totalnym przegrywem. Jeszcze kolejny ma depresję przez pracę, brak kasy albo patologiczną rodzinę. I tak można wymieniać niemal bez końca. A ja mam depresję bez żadnych konkretnych powód, gdy ktoś popatrzy na mnie z boku to powie, że mam całkiem fajne życie. Tymczasem mi się życie od samego początku nie podobało,
@YumeNikki: No gdzieś tak koniec podstawówki początek gimnazjum zacząłem sobie uświadamiać, że ten świat jest bez sensu. Poza jakimiś chwilowymi okresami to mogę powiedzieć, że nigdy nie byłem szczęśliwy. Obecnie mam 28 lat i to co się w ostatnich miesiącach dzieje to jeszcze bardziej utwierdza mnie w moich przekonaniach i raczej nie czuje żeby to był "okres buntu" który niedługo się skończy. Nawet jakbym był jakimś milionerem, miał kochającą rodzinę
@Kompociak: A po co? Przecież nieważne co zrobię to i tak pójdę do piachu. A poza tym po co mam robić cokolwiek skoro nie sprawia mi to radości? Pracę mam, kasy trochę odłożone, pasji czy hobby nie mam bo wszystko na dłuższą metę mi powszechniejsze i zaczyna nudzić.
Końcówka 2021 to zderzenie się z górą lodową. Kapitan z załogą twierdzi, że wszystko jest w porządku i nie ma się o co martwić bo to niezatapialny statek. Więc ja się was zapytam, jak myślicie kiedy ten okręt pójdzie na dno? #inflacja #titanic
Mówcie co chcecie ale b--ń atomowa to jeden z lepszych wynalazków jak dla nas. Przecież gdyby ona nie istniała to III WŚ byłaby już dawno. To jest doskonały straszak i mocarstwa dobrze wiedzą, że wojna globalna nie odbyłaby się bez atomówek, a praktycznie nie ma jak ochronić się przed odwetem. Także toczą się takie wojenki o zasoby na bliskim wschodzie, czy takie nieśmiałe agresje jak na Ukrainie, a na pełną skalę to
Jest ktoś taki jak ja kto w przypadku wojny od razu odwala magika? Dla mnie nawet teraz życie jest c-----e, a w takim kraju jak Polska to już w ogóle. Oczywiście wojna nie oznacza, że zginiemy, będziemy torturowani albo wzięci do niewoli. Tylko, że nasz kraj jak zwykle dostałby mocno po dupie i gospodarczo to byłoby kilka dekad do tyłu. W dupie miałbym dorabianie się od nowa i liczenie na to, że
Depresja oraz inne przypadłości czy choroby psychiczne to najgorsze co może człowieka spotkać. Przede wszystkim dlatego, że dla społeczeństwa te choroby są niewidoczne i w ich oczach tacy ludzie udają albo wyolbrzymiają. Nawet najbliższa rodzina w większości przypadków to bagatelizuje. Jak ktoś ma raka czy inną widoczną chorobę to przynajmniej często ma wsparcie od innych. Człowiek z depresją jest pozostawiony sam sobie, a często jest nawet obiektem drwin. Oczywiście nowotwory i inne
Czytam sobie o tej sytuacji na granicy i wielu smieszkuje, że ma w razie jakichkolwiek wojny w przyszłość to słabo jak ktoś ma kategorie A. Czy wy jesteście normalni, jak cywile którzy nigdy nie trzymali broni w ręku mieliby być wysyłani na front to mamy już grubo p--------e jako kraj. A poza tym mamy XXI wiek i wojna konwencjonalna to melodia przeszłości. Teraz cywil nawet z bronią jest nic nie znaczącym ludkiem,
@LucasSpider: nie bądź takim pesymistą, jednemu Serbowi udało się przecież zestrzelić z kałacha F117 ;-) Może u nas ktoś z terytorialsów zestrzeli drona albo pocisk balistyczny krótkiego zasięgu xD
Swoją drogą w XXI wieku często przy dużych działaniach zbrojonych czy zamachach na WTC ludzie mówili, że zaraz jebnie. Ile tego było: Irak, Afganistan, Tajwan, Gruzja, Ukraina, Palestyna, Iran, Syria itd. Byłoby trochę słabo jakby się okazało, że to u Nas jebnie :( #wojna #bialorus
I znowu dołek :( Nie mam na tym świecie absolutnie nikogo oprócz najbliższej rodziny. Tylko, że nawet oni mną gardzą i są gwoździem do trumny. Zamiast mieć w nich jakiekolwiek oparcie to mogę raczej powiedzieć, że rodzina jest jednym z najważniejszych powodów mojego psychicznego zjazdu. Z drugiej jednak strony są oni jedynym co trzyma mnie przy życiu, nie chcę narobić im wstydu i boję się, że gdybym coś sobie zrobił to mogliby
niby przy tobie są, ale tak jak by ich nie było. dopiero, gdy stanie się najgorsze, plują sobie w brodę, że nie byli wsparciem i lekceważyli sygnały o pomoc.
@mogadishu: ja przestałem praktycznie obarczać rodzinę soba. Udaje coraz bardziej że jest w porządku. Ich rady czy przemyślenia są całkiem bezwartościowe. Z ojcem jeszcze łapię spiny. Nie są w stanie połączyć kropek, jakby odrzucali myśl, że komuś się serio może już
Jestem na weselu u kumpla na weselu. Oczywiście sam bo przecież kto by ze mną poszedł? Znam tu sporo osób, ale bez cienia wątpliwości powiem, że jestem wśród 1% osób kompletnie nie umiejących tańczyć. C--j, że grają tu samo wiejskie Disco Polo, chciałabym nie wyróżniać się z tłumu i tańczyć jak człowiek, a nie jak kłoda. W sumie to nawet mam koleżanki które mógłbym zaprosić na to wesele, ale nie chciałem im
@JopWaszaMac: I co najlepsze siedzę i widzę, że tu tańczą takie kompletne beztalencia, ale wiem że jestem jeszcze gorszy. Można się śmiać, że to wiocha, że ludzie skaczą jak małpy, ale taniec to jest umiejętność która automatycznie wynosi Cię ponad szereg takich kalek jak ja. Nie będę ukrywał, że chciałbym jako tako to umieć, bez tego ani rusz z zainteresowaniem w miarę ogarniętej laski.
@error4O4: W sumie też wolałbym żeby kumple z liceum czy ze studiów mnie nie zapraszali. Ale niestety oni nie wiedzą, że jestem takim tanecznym spierdoksem.
Ale tego, że ta zremasterowana trylogia będzie miała polskie napisy to się nie spodziewałem. Nie przeszkadza mi granie po angielsku, ale zawsze milej jak jest po polsku. Także w tym przypadku brawo za to, że nas nie olali pomimo tego, że płacimy tyle co inni. #gta
@LucasSpider: San Andreas na 100% miało oficjalne spolszczenie zrobione przez Cenegę, wiem bo miałem kilkanaście lat temu w rękach oryginał pożyczony od kolegi (co prawda przez jeden dzień, bo potem musiałem oddać i wtedy wleciał crack no-CD, ale mimo wszystko miałem, rzeczy typu instrukcja połączona z przewodnikiem po stanie San Andreas też były spolszczone)
Macie czasami takie uczucie, że jesteście przekonani, że już nic dobrego was nie czeka? W swoim 28-letnim życiu nigdy na dłużej nie byłem szczęśliwy. Nie odnalazłem się wśród innych ludzi, nic szczególnego nie osiągnąłem. Perspektywy na przyszłość są jeszcze gorsze i chyba tylko cud by mnie uratował, ale jestem nie wierzący więc i na to nie liczę. Gdzieś tak głęboko w środku czuję, że jest mi przeznaczone raczej nie najlepsze zakończenie, i
@Impuls94: Przed samym sobą nie da się uciec, ja kolejno nie odnajdowałem się w liceum, na studiach, w kolejnych pracach. I już się nie łudzę, relacje z najbliższą rodziną też mam katastrofalne. Nigdzie nie mam swojego miejsca, wszędzie nie pasuje.
@LucasSpider: Mam podobnie. Najgorsze jest chyba to, że nawet gdybym zmienił coś w życiu, poszedł do innej pracy, zmienił otoczenie, to i tak nie dużo by się zmieniło tak naprawdę, bo moim dużym problemem jest to, że nie umiem odnaleźć się wśród ludzi. Męczą mnie oni potwornie i ciężko mi się z nimi rozmawia. I nadal żyłbym tak z dnia na dzień, bez większego sensu i celu w życiu.
Jak myślicie jak duża jest szansa, że Alan Wake Remastered trafi jeszcze w tym roku do GP? Mam ochotę przypomnieć sobie tą grę, ale znając życie jak kupię to tydzień później go wrzucą. Widziałem też, że wrzucili Crysis Remastered do EA PLAY, ale tylko na PC. Na konsoli nie będzie? #gamepass #xboxone #xbox
@LucasSpider: nie wierze by wrzucili krocej niz 3 miesiace po premierze, wiec najwczesniej w styczniu wejdzie? A crysis pewnie wpadnie w tym roku, reszta trylogii pewnie za rok. EA tak malo gier wydaje, ze musi wrzucac wszystko co ma, by podtrzymac zycie na tej usludze xD
Jak władze kraju mogły się zgodzić na taki absurd? Mosiądz zamiast złota? A co w przypadku wojen czy potężnych kryzysów. Z mosiądzem Hiszpania byłaby państwem teoretycznym który zmiecie byle podmuch wiatru.
Jeszcze zrozumiałbym gdyby odzyskali część złota, a reszta mosiądz. Przesadzili z tym rozwiązaniem.
#domzpapieru