Taka sytuacja, a na imię miała właśnie Beata.
(Warszawa, Plac Bankowy)
Wchodzę do Błękitnego wypłacić 2 dychy na fajki,
podchodzę do bankomatu, a ten sie mnie pyta czy kontynuować transakcję...?
Patrzę, karta zostawiona.
(Warszawa, Plac Bankowy)
Wchodzę do Błękitnego wypłacić 2 dychy na fajki,
podchodzę do bankomatu, a ten sie mnie pyta czy kontynuować transakcję...?
Patrzę, karta zostawiona.
źródło: comment_voUqdLaygOqLgjRo6Le9gQbgxp45rbv8.jpg
Pobierz














powolnym krokiem
nadchodzi czas
do pracy
po wolnym
#januszerymujo
Z, Holandii przywiezione
A
Soku brak
jest pomidorów kiść
może warto iść
a litr soku
kupić gdzieś na boku