Baran z Renault zawsze staje tak, bym miał utrudnione wejście do lub wyjście z auta. Uprzejma karteczka za wycieraczką tylko nasiliła problem, bo jak kiedyś trzymał się swojej strony linii, tak teraz kołem już najechał na moje miejsce, więc pokojowo się nie da. Z drugiej strony jest betonowy filar, więc bardziej z prawej stawać nie mogę.
Gwoździe pod kołami odpadają, bo garaż jest monitorowany. Co robić, Mireczki?
@Methelin: sam jestes baran, ja bym wjezdzal przodem przytulajac sie swoimi prawymi drzwiami do jego lewych. Im blizej Ci sie uda, tym on bedzie nastepnego dnia dalej.
00:01 to pierwsza
01:00 to pierwsza
01:01 to juz druga minuta.