@AlojzyKoniowal: Tak na szybko to Ci powiem, że nikogo nie obchodzi ile razy idziesz do samochodu, nikogo nie obchodzi gdzie stawiasz wózek, nikogo nie obchodzi czy nadążasz pakować produkty (mało kto nadąża xD), nikogo nie obchodzi gdzie chowasz paragon i resztę xD Na stresa w kolejce polecam sobie wyjąć telefon i np czytać mirko, i ogarnij sobie kartę zbliżeniową, żeby się nie p-------ć z szukaniem odliczonych kwot i później reszty.
Jak byłam dzieciakiem potrafiłam sobie zaplanować dzień od a do z i potrafiłam sie trzymac planu. I mimo ze wtedy niby było mi gorzej w zyciu jakos ogarniałam. Teraz nie ma we mnie za gorsz chęci do dyscypliny i chociaz podświadomie wiem, ze to jest jakies sensowne wyjscie z #depresja to i tak.
Jakie to jest zhebane, że narzekam, jak mi źle a z drugiej strony brak sił by to
@MMARS: i to jest to, ja to wiem. Ja wiem, ze nawyk mozna wyrobic sobie robiąc cos regularnie ale ja chce i nie mam siły jednoczesnie. To jest taka niemoc, nie umiem tego opisać... Przez pierwsze miesiące walki z tym gawnem jeszcze dawałam sobie rade, ale idą święta i strasznie denerwuje sie nimi i przez to zamiast porządkowac sobie dzien, szukam zabawiaczy na internecie co wypełnią mi pustke i głowe