@Midnight_Animal: Ja nigdy nie lubiłem dymów i takiej pato trzody z wjazdami komuś na chatę. Po prostu byłby w ekstazie i depresja by od razu przeszła zamieniając się w misję pełną "zawiadomień" nie tylko na milicję, ale wszystkich możliwych instytucji oraz rodzin tych osób i innych. Walczyłby nie tylko o strusia, ale nawet tylko o to aby tamci nie mieli lepiej od niego, bo wrodzona zawiść i przyjemność z problemów