Pamiętam jak jeszcze tyrałem jako kierownik w kołchozach to zawsze była taka jedna, obrzydliwa zasada. Stosowana zarówno w polskim januszexie jak i w korporacji o zasięgu globalnym. Otóż premia uznaniowa stanowiła DUŻĄ część wynagrodzenia.
Powiedzmy od 15 do 25% co często dla robolstwa w okolicy minimalnej stanowiło ich "być albo nie być" w tym miesiącu, albo czy "popłacę, czy nie popłacę wszystkie raty i rachunki"
Wyobraźcie sobie, że jak ktoś wziął nawet 1
Powiedzmy od 15 do 25% co często dla robolstwa w okolicy minimalnej stanowiło ich "być albo nie być" w tym miesiącu, albo czy "popłacę, czy nie popłacę wszystkie raty i rachunki"
Wyobraźcie sobie, że jak ktoś wziął nawet 1








Warunki uczestnictwa:
- włączona możliwość odbierania prywatnych wiadomości (Prywatność -> Otrzymuj wiadomość od wszystkich)
-