Pytanko do doświadczonych Mirasów. Wysyłam #perfumy #odlewki Inpostem przez OLX. Kupujący natomiast płaci poza OLX, a w ogłoszeniu jest symboliczna złotówka, żeby złapać tanią wysyłkę. Po drodze paczka ginie, zostaje okradziona etc. W tej sytuacji muszę zwrócić kasę kupującemu i zgłosić reklamację do Inpostu. Ten zaś, jak rozumiem, przyjmie kwotę sprzedaży deklarowaną na OLX i oddaje 1 zł. Dobrze kminię, czy coś poyebałem?
Kris111













