Jak to jest ze szczepicie sie na chorobe ktora przez 500 dni dosiegnela 3 mln polakow a przedstawiana jest jako potezne zagrozenie mimo ze recovery rate 99.8% #koronawirus
@komentator_2020: Spora część mojej rodziny przeszła COVID z katarem jako najcięższym objawem. Znajomi w ogóle tego nie złapali, albo bezobjawowo. Wszyscy żyją w dużym mieście (700 tys mieszkańców). Mój współlokator z tego samego pokoju miał koronę. Nie udało mi się tego złapać. Może ty i twoi znajomi macie liche zdrowie i dlatego grypa was rozkłada na łopatki?
@komentator_2020: Wiesz co? Bazując na moich doświadczeniach, korzystając z prostego rachunku prawdopodobieństwa, nie wierzę ci. Twój rachunek prawdopodobieństwa jest tak użyteczny, jak statystyka mówiąca, że ja i pies mamy po 3 nogi na łebka. Twoi znajomi albo mają słabe zdrowie, albo są tak przestraszeni przez media, że sami sobie wmawiają jakieś bzdury.
@komentator_2020: Typie, to ty próbujesz wszystkim wmówić, że COVID straszny bo twoi znajomi mają powikłania. Ja przedstawiam ci dowody anegdotyczne (na tym poziomie co ty) z drugiej strony, a ty p--------z, że mi nie wierzysz XD Już pisałem, żyje w mieście razem z rodziną i znajomymi. I jak narazie to ty wychodzisz na kogoś, kto nie widzi świata poza swoim kręgiem znajomych. Powikłania ma ile % osób z pozytywnym testem?
@komentator_2020: Klasycznie, nie umiesz odbić piłeczki i odnieść się do tego co napisałem, to lecisz ad personam. Jak to jest być rozegranym w dyskusji z 13-latkiem?
A Ty potrafisz wywnioskować co miałem na myśli? Kto ma umrzeć, ten umrze. Czy to od covida, czy lockdownow. Także tak, nie bardzo widzę sens zamykania wszystkiego, wywracania życia społecznego do góry nogami, wprowadzania nowych niepotrzebnych technologii, bo umrą osoby, które i tak miały umrzeć ćwoku. Ja i 99% społeczeństwa nie zejdzie na covida więc nie widzę powodu do paniki. Powikłania? Po grypie też mogą być powikłania. Jak masz na tyle słaby
Szczerze zazdroszczę covidianom tej wiary w to, że wszystko co się obecnie dzieje miało się stać i jest jedynym słusznym rozwiązaniem. Ignorancja jest błogosławieństwiem. I nie ma w tym wpisie grama ironii.
@Kentish: Im mniej wiesz – tym lepiej śpisz. Nie stresujesz się – dłużej żyjesz. Mimo to, nie chciałbym, żeby mi u-----o IQ do poziomu średniej krajowej.
Większość osób, które chwalą się wiarą w naukę i ochoczo podejmuje walkę z pandemią wg rządowych rozwiązań, uważa się za tych „mądrzejszych” i „inteligentniejszych”. Gardzą wręcz ludźmi, którzy mają inne zdanie na ten temat. Nieważne jak skrajne (chipy w szczepionkach), czy wyważone by ono nie było.
Tylko jedno się w tej narracji nie zgadza. Iloraz inteligencji rozkłada się w populacji mniej więcej wg krzywej Gaussa. Wobec tego najwiecej jest jednostek przeciętnych, a najmniej
@pawelgie: większe niepożądane odczyny mogę mieć po szczepionce niż po potężnym świrusie. Skoro wiesz, że 'góra' daje zielone światło żeby karmić nas syfem, to skąd wiara ze szczepionki są dla naszego dobra? Jakoś podejrzanie za bardzo im zależy w tej kwestii ( ͡°͜ʖ͡°)
@pawelgie: Nigdzie nie pisałem o tym, czy szczepionki są niebezpieczne czy nie. Ciekawe jak to się dzieje, że w twojej głowie pojawiła się myśl, w której ja rzekomo miałbym namawiać do nieszczepienia się. Ja jedynie pisałem o tym, że nauka nie kończy się na naukach ścisłych i że ludzie przeciętni są podatni na propagandę. Zapomniałem jedynie dopisać, że wyróżnia ich myślenie, że świat jest czarno-biały. Chociaż z drugiej strony da
#koronawirus Co jeśli wszystkie (lub część) ruchów foliarskich (płaska ziemia, chemtrails itd.) zostały celowo wywołane przez CIA lub inną zachodnią agencję wywiadowczą po to, by łatwiej zdyskredytować ludzi, którzy nie popierają sposobu walki z obecną pandemią? Przecież obecnie każdy, kto wyłamuje się z mainstreamowego światopoglądu na tematy związane z pandemią jest nazywany szurem. Każdy kto podchodzi sceptycznie do tego co się dzieje i próbuje debatować, jest nazywany szurem. Niezależnie od
@Kentish: tak, są nawet pewne określenia takich działań. Zastanawia mnie jednak fenomen osób, które wierzą w czip w szczepionce, etc, no chyba że mają dobry towar to wtedy jest to jeszcze jakieś usprawiedliwienie ( ͡°͜ʖ͡°)
@zenek-stefan1: Wiem, mam pojęcie o służbach wywiadowczych, ich działaniu i historii, stąd ten post :D
@no_names: Usprawiedliwieniem takich osób jest skrajna głupota. Takimi ludźmi łatwo manipulować i uwierzą nawet w czarne słońce. Ale takich przypadków nie jest tak dużo, są po prostu nagłaśniane.
Czemu żeby uzyskać paszport covidowy poprzez przechorowanie covidu (w skutek czego zyskujemy przeciwciała), trzeba przejść oficjalną drogę, ze zgłoszeniem choroby, wynikiem pozytywnym testu i odbyciem kwarantanny? Czemu nie wystarczy sam test na posiadane przeciwciała, jeśli większość osób choruje bezobjawowo lub skąpoobjawowo i zazwyczaj nie przechodzi ww. procedury?
@Kentish: już to dziś pisałem - bo by się okazało, że zbyt dużo ludzi przechorowało i paszporciki tak naprawdę nie mają większego sensu. A tak to można pod pretekstem bezpieczeństwa przeforsować kolejny etap inwigilacji.
Parlament Europejski w głosowaniu poparł wydawanie certyfikatów szczepionkowych w UE. Europosłowie chcą, aby zaświadczenia potwierdzające prawo do swobodnego przemieszczania się w Europie podczas pandemii obowiązywały nie dłużej niż 12 miesięcy.
@drzemol: I rozumiem, że na każde wakacje w którymkolwiek z krajów strefy Schengen musiałeś brać ze sobą tę książeczkę, bo inaczej nici z wakacji? Przed zameldowaniem się w hotelu w swoim kraju musiałeś ją okazać?
@drzemol: No tak, bo podawanie podstawowych danych osobowych i skanowanie kodu qr zawierającego dane o stanie zdrowia to kompletnie to samo. Rozumiem, że wprowadzanie dodatkowego obowiązkowego dokumentu z powodu wirusa o bardzo niskiej śmiertelności jest jak najbardziej okej i absolutnie nie można dopatrywać żadnego drugiego dna bo władza mówi, że to jedyne słuszne rozwiązanie. Bo rządy od zawsze tak bardzo dbają o motłoch. Dlatego też należy walczyć ze sceptycznym podejściem
@pilovsky: Bo istnieje coś takiego jak alternatywa. Nie chcesz jechać poza UE, to nie. Chcesz? Musisz mieć tylko paszport, Ew. postarać się o wizę. Jak masz powyższe, to wjeżdżasz na luzie i możesz normalnie wejść do hotelu, do restauracji, muzeum. Jak to najprawdopodobniej będzie wyglądało z paszportem covidowym? Ano zgoła inaczej bo będzie wymagany w wielu miejscach, nawet w kraju, którego jesteś obywatelem. Rząd tworzy iluzję wyboru i mówi, że
@pilovsky: Nie no, pewnie, będę robił za każdym razem test jak będę chciał wyjść do restauracji xD W Izraelu już jest wymóg posiadania śmiesznego kwitu o zaszczepieniu, żeby wejść tu czy tam. Myślisz, że w UE tak nie będzie? W Danii już nad tym myślą. Ty naprawdę myślisz, że skończy się na ograniczaniu podróży i o to ta cała dyskusja?
@pilovsky: Nasi politycy już mówili o tym, że może tak być w Polsce, że „nieszczepieni sami się wykluczą społecznie”, także raczej sobie tego nie wymyśliłem. Jeszcze nic takiego nie funkcjonuje, ale może zostać wdrożone w niedalekiej przyszłości. Nie, dyskusja nie dotyczy bezpośrednio rozprzestrzeniania się wirusa. Dotyczy krótkowzroczności covidian, bo dla was właśnie chodzi tylko o tego wirusa, a ludzie, którzy sceptycznie podchodzą do tematu widzą zagrożenie nie tylko w wirusie.
#koronawirus
Mój współlokator z tego samego pokoju miał koronę. Nie udało mi się tego złapać.
Może ty i twoi znajomi macie liche zdrowie i dlatego grypa was rozkłada na łopatki?
Twój rachunek prawdopodobieństwa jest tak użyteczny, jak statystyka mówiąca, że ja i pies mamy po 3 nogi na łebka.
Twoi znajomi albo mają słabe zdrowie, albo są tak przestraszeni przez media, że sami sobie wmawiają jakieś bzdury.
Już pisałem, żyje w mieście razem z rodziną i znajomymi.
I jak narazie to ty wychodzisz na kogoś, kto nie widzi świata poza swoim kręgiem znajomych. Powikłania ma ile % osób z pozytywnym testem?
Ja i 99% społeczeństwa nie zejdzie na covida więc nie widzę powodu do paniki. Powikłania? Po grypie też mogą być powikłania. Jak masz na tyle słaby