Wpis z mikrobloga

Ale to jest dobre! Tak chciałem napisać. Ale jakiś perfumowy Mirek wczoraj dodal tu wpis nt. Marwy z zupełnie odwrotną opinią, więc teraz się waham czy mogę tak powiedzieć. Nie no, serio, to mi się mega podoba. Chyba mogę śmiało powiedzieć, że to najlepszy budżetowy zapach jaki poznałem. A cieżko jest zrzucić z piedestału Missoni Wave, do którego mam stosunek emocjonalny.

I teraz oskarżycie mnie zapewne o bluźnierstwo, herezję i będziecie chcieli spalić na olifaktorycznym stosie, ale trudno, zaryzykuję i powiem... Dla mnie Marwa pachnie lepiej niż Imagination. Ok, powiedziałem to. Niech lecą butelki z benzyną i kamienie (ciekawe kto ma melodię w głowie).

Ogólnie do tego momentu nie rozumiałem o co chodzi z tym giga hajpem na Imagination. Gdy zaczęło być o nim głośno, to wpierw pobiegłem do Zary kupić w ciemno tego Red sand on the sunrise dunes i totalnie mi nie podeszło. Zapach wręcz wydawał mi się irytujący. Ale ten hajp wciąż narastał i mimo wszystko znajdywałem komentarze mówiące, że LV i Zara się mocno różnią, więc okej, znalazłem sobie tutaj odlewkę Imagination. I jeszcze bardziej poczułem się skondundowany, że ten zapach jest taki popularny. Teoretycznie ma w nutach wszystko co lubię, ale w praktyce jest w tym zapachu coś dla mnie irytującego. Myślałem, że może ktoś sprzedał fejura, ale raczej nie, bo niewątpliwie ten zapach ma mega parametry, więc nie sądzę, żeby to był jakiś klon.

Myślałem, że z Marwą będzie tak samo - że i tu znajdę to irytujące coś, co mi nie pozwala cieszyć się z zapachu, ale dałem się skusić na tą rossmannową promocję za 104 zł. I mega zdziwko, ale dopiero w Marwie pojąłem o co chodzi w tych komentarzach, które porównują Imagination do zapachu luksusowego mydełka. Bo wcześniej nie dostrzegałem tego. A w Marwie faktycznie - mydełko jak byk! (albo jeleń biały) Ktoś pewnie powie - no ok i co z tego, po co komu pachnieć mydłem, czystością, weź po prostu natrzyj się jeleniem i tyle. Jest to jakiś argument. Ale ja jako wielbiciel perfum kojarzących się ze schludnym, czystym, zadbanym chłopem, jestem oczarowany tą perfumą.

Gdyby mój nos tak odbierał Lui Vifą i miał parametry lui vifą, to bym prawdopodobnie już grzebał w śmieciach szukając plastikowych butelek na kaucję, żeby uciułać kasę. Bo niestety Marwa ma mało spektakularną trwałość. Jednak sam zapach jest sztosem. Także to jest moje przesłanie do was - jeśli też imagination was nie oczarowało i nie kumacie czemu tyle osób umieściło LV na perfumowym olimpie - to może warto dać szansę temu arabowi. Bo jest w pytę... moim zdaniem.

Aha, dodam jeszcze że niedawno tak w biegu udało mi się przetestować Tego Acqa Dubai i nie jest źle, dużo lepsze od Zary, ale wciąż gorsze od Marwy. Ale to był szybki test na rękę.

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam perfumowych kolegów i koleżanki i do następnego razu.

#perfumy
Kenteris - Ale to jest dobre! Tak chciałem napisać. Ale jakiś perfumowy Mirek wczoraj...

źródło: marrrwaaa

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kenteris: jak ktoś napisał pod tamtym postem, to jak odbieramy zapachy jest tylko i wyłącznie oceną subiektywną.

Też byłem mocno zaskoczony jak krytycznie Marwa została osądzona... baa, sam nawet początkowo zjechałem ją za marne parametry. Ale że trafiła się owa promka, kupiłem flakon i zmieniłem zdanie. Parametrowo kuleje, to fakt ale sam zapach w chooj przyjemny.
  • Odpowiedz
@Kenteris: ależ ja mam zryty czerep. Kupiłem w ciemno flaka aqua Dubai chyba jako jeden z pierwszych i po dniu testów sprzedałem, bo coś mnie odrzucało. Potem zaczął się hype na niego i uznałem, że coś źle podszedłem do zapachu i kupiłem odlewke.
Swego czasu testowałem Marwę, gdzieś tam potem puściłem dalej w świat i znowu mam ochotę sprawdzić te Marwę, bo przeczytalem wpis na wypoku;)
Odlewasz?:>
  • Odpowiedz
Ale to jest dobre! (...)) perfumowy Mirek wczoraj dodal tu wpis nt. Marwy z zupełnie odwrotną opinią,


@Kenteris: czyli moja teoria "ależ to jest kapryśny zapach' jednak ma sens
()
  • Odpowiedz
  • 0
Odlewasz?:>


@Omniscient: no co Ty, za szybko mi schodzi ta perfuma bo nie wiem jak inni, ale ja najczęściej się psikam tym co jest tanie i dobre, więc Marwa obecnie króluje u mnie ;)

: jakby nie było syntetyczne jak uj to byłoby spoko. Jeśli Ci to nie przeszkadza to
  • Odpowiedz
@Kenteris: poszło dalej tego samego dnia ¯\(ツ)/¯
U narzeczonego normalnie momentalnie osiadł na skórze i to nie był noseblind, bo ja też nie czułam.... Jego tato psiknął się raz i po kilku godzinach jak się przewijał to było ładnie czuć (,)
(dlatego piszę, że kapryśny... wiem marna próba, dwóch panów)
Kupił Mirek @loopie96. czekamy na opinie;
Ogólny odbiór: łagodniejszy niż Zara Surise , mniej
  • Odpowiedz
@ewataewa: to może jeszcze dopowiem bo coś więcej je potestowałem, dla mnie ta Zarka też robi robotę, ale Marwa według mnie jest po prostu lepiej ułożona, wydaje mi się że też wyraźniej czuć tą delikatną miętę
jest naprawdę dobrze w tej Marwie, aż się dziwiłem
miałem też Aqua Dubai ale on dla mnie mocno zapachniał jak chemia do sprzątania to odpuściłem temat
z dwóch czyt. Marwa czy Zara to raczej
  • Odpowiedz