Dlaczego na wykopie tak wiele osób uważa, że partycypowanie w wychowywaniu nieswojego dziecka jest czymś uwłaczającym?
Taka osoba często jest wyzywana od cucków, simpów, męskich śmieci itd. Jestem ciekawy z czego się to bierze.
Jeśli kobieta ma dziecko z poprzedniego małżeństwa/konkubinatu, to nic też nie stoi na przeszkodzie w tym, żeby miała kolejne dziecko z obecnym partnerem. Natomiast to chyba normalne, że taki mężczyzna zajmuje się też dzieckiem, które spłodził inny partner, jeśli są ze sobą.
@zymotic: Jedyny problem to odklejeńcy którzy sobie wmawiają, że w życiu chodzi tylko o coś więcej niż przekazanie swoich genów. Później dopowiadają, że odwalanie za kogoś jego roboty (I zwiększenie konkurencji przez rozprzestrzenianie nieswoich genów) są bohaterami a nie frajerami - robią to tylko dlatego, że inaczej nie mają szansy rozprzestrzenić swoich genów (Zostały same matki p0lki)
Byłem wczoraj na domówce w nerdowskich klimatach czyli grill z szaszłykami, drinki z 7 letnim rumem, granie w monopoly i rzuty do kubków okraszone rozmowami o teleskopie Jamesa Webba i żartami z Apple. Zabawa była przednia bowiem uczestniczyli w niej tylko mężczyźni, wszystko zmieniło się kiedy wraz z kolejnym znajomym przyszły jego dwie koleżanki.
Patrzenie na to jak po paru chwilach zostają one wręcz zasypane atencją było po prostu odrzucające. Zastanowiłem się jak to musi wyglądać z perspektywy tych dziewczyn? Są zapraszane na domówkę do kulturalnych i zamożnych gości, nie muszą nic przynosić bo sama ich obecność jest wartością, po chwil są serynie adorowane przez coraz to kolejnych facetów a one mogą w nich przebierać, a jak będą miały zachciankę to jakiegoś sobie mogą wybrać i się jeszcze z nim podroczyć i traktują to jak coś normalnego. xD xD xD xD xD
Patrzyłem na to z boku zniesmaczony naiwnością mężczyzn i zasmucony tym, że te dziewczyny nawet jeśli są w głębi ducha dobrymi osobami, to zostaną zepsute taką ilością atencji. To był zwykle spocone Marleny z powiatowe z przeciętną urodą z robotniczych domów i mające na sobie ciuchy z H&M studiujące kierunki jakie jakie nic im nie dadzą, a traktowane były jak królowe i rewelacyjne opcje. Prawie każdy z tych facetów jacy byli na tej domówce był ekstra partią dla tych dziewczyn, a one traktowały ich towarzystwo jak oczywistość i że mogą sobie ich od tak odrzucić, bo mogą. Wiecie jak to musi napompować ich ego?
@#!$%@?: co mnie najbardziej w kościele dziwi. Jak przychodze raz na 2-3 lata na msze za babcie (jej ostatnim życzeniem było, żebym przychodził). To jedyne o czym #!$%@?ą na "kazaniu" to jak to nikt nie przychodzi do kościoła i ola boga młodzi nie chca na ministrantow isc. Kazdego kto zgarnia za to #!$%@? a sam sie pojawił zwyczajnie sie #!$%@?. Potem taki nabudowanych janusz z grażyną wyleją złośc na piotera i na
Wróciłem ze zgniłego, lewackiego zachodu, gdzie na #rower czujesz się jak człowiek, nie owad i czeka na mnie kilka wezwań na KMP w charakterze świadka, bo z miesiąc temu przebrała się miarka i zgłosiłem kilku debili, którzy chcieli mnie uczyć gdzie jest miejsce roweru, bo na pewno nie na jezdni. No i dzisiaj pierwsze wezwanie. Na starcie pytanie: - Dlaczego Pan tak daleko jedzie od krawędzi. Daleko? Jadę normalnie. Po śledzie kół samochodów. Skoro one nie muszą przy krawężniku, to dlaczego ja muszę? A, nie. Ja mam jechać przy krawężniku. Zasugerowałem, że z przepisu to nie wynika, a wręcz przeciwnie. Że ja się czuję wtedy bezpieczniej i realnie wzrasta moje bezpieczeństwo, bo już tylko skończeni debile próbują wtedy zmieścić się ze mną na jednym pasie. I wtedy ich zgłaszam na reedukację do organu właściwego rzeczowo. Obie panie policjantki wydawały się z jednej strony rozumieć moje obawy, ale nie bardzo mogły zrozumieć dlaczego nie chcę przy krawężniku. Odbyły się nawet konsultacje z kolegami i poszukiwanie dziur przy krawędzi. A ja dalej swoje: że ja celowo, bo bezpieczniej, bo zgodnie zart 3 mam jechać zachowując ostrożność i unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa. W tym wypadku najbardziej dbam o bezpieczeństwo własne, a nie dobre samopoczucie słabych kierowców. Jazda przy krawężniku właśnie jest działaniem powodującym zagrożenie mojego bezpieczeństwa, bo debile chcą się mieścić na tym samym pasie, co powoduje, że przejeżdżają blisko mnie, za blisko, i mogą mnie przewrócić, i najedzie na mnie pojazd z tyłu. Skoro mają dwa pasy ruchu, to niech jadą swoim. Jedna z pań dalej drążyła i uważała, że to niczego nie zmienia, bo mogą przejechać równie blisko drugim pasem. Padło nawet stwierdzenie, że moja jazda prowokuje kierowców do takich zachowań. Zapytałem, czy przypadkiem się nie przesłyszałem i okazało się, że jednak był to zły dobór słów ( ͡º͜ʖ͡º) Trochę już mi się nudziło więc zapytałem czy można jechać pojazdem zajmując dwa pasy i wyprzedzać przekraczając linię ciągłą. To chyba przeważyło, bo po chwili pani policjantka zdała się przystać na moją argumentację. Dalej jednak nie potrafiła zrozumieć po co jeździć jezdnią. No po to, żeby nie łamać, przepisów! A, no tak, ale
Z okazji tego, że wczoraj rozpoczął się #pridemonth zrobiłem mały przegląd wpisów na Mirko. Łącznie dnia 1/6/2022 pojawiło się 29 wpisów z tym tagiem (lista w komentarzu). Chcecie wiedzieć ile z nich było albo narzekaniem na sam "miesiąc dumy", albo próbą kręcenia z niego homofobicznej beki, albo contentem tworzonym przez/pod konserwy (zazwyczaj miksem wszystkich wymienionych)?
17 ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡°) ͡°). Słownie - siedemnaście. Do wartości tej nie wliczam wpisów takich jak ten czy ten - tylko 100% kręcenie "beki z LGBTQWERTYAGDRTV"
Wpisów piszących o pride month pozytywnie, z życzeniami, pozdrowieniami, opisujących co to
@MglawicaKraba: to nie pokazuje walki z chochołem. Tylko idiotyczność całej akcji pride, wcale nie poprawia ona opinii lg...(sam sobie dodaj resztę urojeń) w społeczeństwie tworzy jedynie czarny PR
@Trojden: Nie masz żadnych danych tylko stwierdzasz, że tak jest. Nie mam pojęcia kim jest Pękala i niczyjej opinii nie powielam. Wyrażam jedynie swoją opinię, tak jak ty określasz zmianę nastawienia społeczeństwa (według argumentu "bo tak"). Tak ja wyrażam swoje opinie moje nastawienie zmieniło się z "Co mnie to obchodzi" na "Jesteśmy płatkami śniegu, musimy teraz mieć własny miesiąc. Nie zgadzasz się z tym? jesteś zbrodniarzem". To jest moja opinia
Nowe prawo o "obrażaniu uczuć religijnych" będzie wielkim sukcesem LEWICY. To dzięki ich idiotycznym postulatom, wielu ludzi uważa że katotaliban to mniejsze zło, co w jakiś tam sposób przekłada sie na sympatie wyborców.
Przypominam niektóre wybryki lewicy: - czczenie świętego Georga Floyda i cała szopka z tym związana - zakazywanie normalnego słowa murzyn - wmawianie wszystkim że osoby jak Rafalala to prawdziwe kobiety i nagonka na tych, co się z tym nie zgadzają
@aegispolis: To dlaczego znając elektorat w Polszy nie potrafią czasami po prostu trzymać gęby na kłódkę? Po co #!$%@?ć szopkę na granicy Białoruskiej gdzie nic nie mogą sensownego osiągnąć na + nawet biorąc pod uwagę swoje chore przekonania, a jedyne co robią to kreują u przeciętnego Kowalskiego obraz osób które działają na szkodę państwa. W Polsce nie ma dyplomatów - polityków z krwi i kości. Są tylko cwaniacy, oszołomy, hieny
Mirki, po raz pierwszy w życiu wysłałem zgłoszenie (nagranie z kamerki) na policję. Jadąc centrum miasta, kierowca jadący za mną wyprzedził mnie na przejściu dla pieszych i za chwilę później zrobił znów wyprzedzanie: tym razem podwójna ciągła i pas wyłączony z ruchu. To nie byle jakie wyprzedzanie, bo obok kościół i duża przychodnia, pełno ludzi, droga wąska, za chwilę zakręt. Uznałem, że trzeba go utemperować, zanim kogoś zabije.
Nagranie z kamerki bardzo wyraźne, środek dnia. Tablice rejestracyjnie idealnie widoczne. Zgłoszenie poszło, zapisałem od razu datę, godzinę, nazwę ulicy, model auta i jego tablice rejestracyjne. Opisałem także sytuację. Generalnie, odwaliłem całą robotę za policję.
Zadzwonił pan z komisariatu, poprosił by przyjść podpisać się pod zeznaniem, bez tego nie mogą ruszyć. Na miejscu pan miły, powiedział, że tamten kierowca grubo poleciał i słusznie trzeba go trochę uspokoić. Przedstawił mi 3 scenariusze:
Taka osoba często jest wyzywana od cucków, simpów, męskich śmieci itd. Jestem ciekawy z czego się to bierze.
Jeśli kobieta ma dziecko z poprzedniego małżeństwa/konkubinatu, to nic też nie stoi na przeszkodzie w tym, żeby miała kolejne dziecko z obecnym partnerem. Natomiast to chyba normalne, że taki mężczyzna zajmuje się też dzieckiem, które spłodził inny partner, jeśli są ze sobą.
Dla