Chęć usamodzielnienia się, zarabiania pieniędzy, konsumpcjonizmu i złudna nadzieja wyjścia z gówna miesza się z nieumiejętnością życia wśród ludzi, niską tolerancją na stres i nie chęcią do organizacji dnia przez innych i bycia podprządkowanym od lepszych ode mnie ludzi i przede wszystkim pragnienie niedługiej i marnej, ale spokojnej wegetacji. Jednak to pierwsze przeważa, bo za długo gniłem mentalnie i głupio umrzeć wiedząc, że nawet nie próbowałem pracować i żyć jak normalny człowiek.

Jim275







