Mam objawy koronawirusa, wszystkie objawy się zgadzają, wróciłem w poniedziałek z zagranicy. Wykonałem kilkadziesiąt telefonów przez 2h (udało się dodzwonić około 8 razy) i za każdym razem zostaje przekierowywany.
1. Numer podany przez nfz (mają odzwonić).
2. Dzwonię do sanepidu - dostaje 3 numery specjalnie uruchomione
3. Po 40m udaje się dodzwonić - mam się skontaktować z internistą, bo nie są lekarzami.
4. Internista - mam nie wychodzić z domu i próbować się skontaktować z oddziałem
1. Numer podany przez nfz (mają odzwonić).
2. Dzwonię do sanepidu - dostaje 3 numery specjalnie uruchomione
3. Po 40m udaje się dodzwonić - mam się skontaktować z internistą, bo nie są lekarzami.
4. Internista - mam nie wychodzić z domu i próbować się skontaktować z oddziałem







Ale czy ja mam obowiązek wykonywać polecenia głosu w telefonie, ja nie wiem czy to funkcjonariusz. Jak przyjdzie i okaże legitymacje/blachę to co innego. A jak dzwoni z poleceniem ze mam im przez okno pomachać to przecież może być jakiś żart.
Czy ma obowiązek wykonać polecenie głosu w telefonie? jaka jest tego podstawa prawna?
Mam obowiązek policjanta ale on