Ze śmiercią za pan brat... | KobietaXL.pl

Był chory na raka i nikt go nie chciał, bo miał zniekształconą twarz. Ani rodzina, ani szpitale, ani domy pomocy społecznej. W końcu popełnił samobójstwo. Dla Marii Drygałowej to był właśnie ten impuls pobudzający do działania. I tak powstało lubelskie hospicjum.
z- 0
- #
- #


















