Jak mnie w-----a polska policja. Ktoś zrobił włam na FB mojej znajomej. Po pierwszych słowach przywitania się domyśliłem się, że to nie ona. Jak już pojawil się tekst o problemie z wypłatą kasy i czy mogę podać BLIK, od razu wiedziałem co się święci.
Podałem BLIK, żeby sprawdzić gdzie znajduje się oszust.
Przytrzymałem go dosyć długo żeby czekał przy bankomacie.
Międzyczasie zadzwonilem na 112 gdzie przekazano mi info, że to nie oni
Podałem BLIK, żeby sprawdzić gdzie znajduje się oszust.
Przytrzymałem go dosyć długo żeby czekał przy bankomacie.
Międzyczasie zadzwonilem na 112 gdzie przekazano mi info, że to nie oni













Lokal pusty, siedziałam przy barze jedząc fryty i scrollując mirko. Wpada nagle taki szybki korpokamil w mokasynach, zamówił i usiadł. Mija kilka minut, chłop dostał bułkę, nie zdążył usiąść i wraca, od wejścia z mordą, że zamawiał bez cebuli. Julka na to wielkie oczy i duka, że nie chciał żadnych modyfikacji (wreszcie klasyczną scenkę z obsługi debila w gastrokołchozie miałam
źródło: temp_file3119468454447058439
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora