#niebieskiepaski Podoba mi się jeden kolega taki. Znamy się z kursu tańca, grywamy w planszówki. To jest dosyć specyficzny typ człowieka, raczej niezbyt umie w relacje z kobietami. Ale mi się podoba :3 Problem tylko że on mnie olewa tzn. trzyma mnie na dystans, mam wrażenie że męczy go gdy jesteśmy sam na sam (w sensie bywamy sam na sam bo dość często wracamy razem tramwajem przez pół miasta to
@klamkaodokna: to niech ci Mariuszkowie do mnie podbiją, bardzo chętnie poznam takiego Mariuszka z męskimi cechami, pewnego siebie, w miarę zadbanego i ogarniającego życie.
@GOHAN: xD Oczywiście że może się bać i stresować. I w obliczu strachu ma 2 opcje do wyboru: - przypomina sobie że jest mężczyzną więc do niego należy przelamywanie strachu żeby zrobić to co należy, - zachowuje się jak p---a i ulega strachowi, pozwala mu go zahamować.
Jego wybór, tylko że mnie facet z tego drugiego przypadku nie interesuje.
@Witson: haha :D Niech i zatem nieidealni mężczyźni orbitują dalej wokół 20-letnich ślicznotek, napewno znajdą tam miłości swojego życia, kobiety wiedzące czego chcą, zdecydowane, dojrzałe i stabilne emocjonalnie ;)
@Glikol_Propylenowy: jakbyś mieszkał w Krakowie to byś wiedział że po Krakowie najgorzej jeździ się autem ;) A co do jego opcji: no jakoś szuka, szuka i znaleźć nie może, więc albo rynek jest pełen szlaufów, albo on nie jest aż tak fantastyczną partią za jaką się uważa
@Glikol_Propylenowy: "późno wzięłaś się za siebie" - czlowieku, ja 6 lat temu na randki chodziłam jak opetana, miałam konto na każdym chyba możliwym portalu randkowym, w wieku 22 lat byłam w pierwszym zwiazku - więc jakie "późno wzięłaś się..."??? :D Czy to moja wina że nikogo z kim byłoby mi dobrze nie znalazłam? Wiesz jak trudno znaleźć chłopaka który jednocześnie jest inteligentny, ma poczucie humoru i chodzi do kościoła? Wiesz
@Glikol_Propylenowy: sluchaj, faceci mają swoje minimalne wymagania. Ja też nam swoje. Albo chłop je spełnia, albo nie i tyle. Jak żadnego rakiego nie spotkam, to najwyżej zostanę starą panną, wolę tak niż męczyć się całe życie z byle debilem którego nawet nie lubię.
@Glikol_Propylenowy: skąd wytrzasnąłeś że moim wymogiem jest zawód lekarza? Ja p------e xD Moim minimalnym wymaganiem jest intelekt, poczucie humoru, zbieżne poglądy i praktykowanie wiary katolickiej. Tylko tyle i aż tyle. Jak zaczęłam się interesować tym kolesiem to w ogóle nie wiedziałam nawet że jest lekarzem xd
@Glikol_Propylenowy: powiedz to doktorantowi AGH (wydział informatyki) i właśnie temu lekarzowi, że nie mają intelektu bo praktykują wiarę ( ͡°͜ʖ͡°) Zresztą nie mam zamiaru z tobą dyskutować nt. wiary.
Podoba mi się jeden kolega taki. Znamy się z kursu tańca, grywamy w planszówki. To jest dosyć specyficzny typ człowieka, raczej niezbyt umie w relacje z kobietami. Ale mi się podoba :3 Problem tylko że on mnie olewa tzn. trzyma mnie na dystans, mam wrażenie że męczy go gdy jesteśmy sam na sam (w sensie bywamy sam na sam bo dość często wracamy razem tramwajem przez pół miasta to
- przypomina sobie że jest mężczyzną więc do niego należy przelamywanie strachu żeby zrobić to co należy,
- zachowuje się jak p---a i ulega strachowi, pozwala mu go zahamować.
Jego wybór, tylko że mnie facet z tego drugiego przypadku nie interesuje.
A co do jego opcji: no jakoś szuka, szuka i znaleźć nie może, więc albo rynek jest pełen szlaufów, albo on nie jest aż tak fantastyczną partią za jaką się uważa
Wiesz jak trudno znaleźć chłopaka który jednocześnie jest inteligentny, ma poczucie humoru i chodzi do kościoła? Wiesz