Siema, chciałem wrzucić krótką relację z mojego aktualnego cyklu – może komuś się przyda, jeśli rozważa podobne połączenie. Od trzech tygodni jestem na LGD-4033 z dodatkiem MK-677.
Po tych kilku tygodniach widzę zauważalny progres. Masa poszła do góry o dwa kilo i nie mam poczucia bycia ulanym. Na treningach siła rośnie raczej równomiernie – bez spektakularnego skoku, ale też bez zastoju. Dużo lepiej śpię, szybciej zasypiam i budzę się bardziej wypoczęty. Regeneracja jest
Jaki trening robić, żeby po nie ruszaniu się z kanapy przez kilka lat, przestać być drewniakiem co nawet w piłkę już nie jest w stanie pograć boi ma 1/5 dawnej gibkości i mobilności? Jestem szczupły tylko zasrany w opór. Nawet ćwiczenia ciężko mi robić poprawnie bo średnio mam czucie mięśni np. te mięśnie głębokie pod pępkiem jakby pas zaciskać, albo trzymanie sylwetki prosto. Jakiś hilit? W sumie kiedyś podpatrzyłem jak piłkarze mają
@interpenetrate: byku zacznij od mobilki codziennie jakieś 15 minut rollera rozciągania i aktywacji core potem dorzuć full body 3x w tygodniu na luzie bez ciśnienia ważne żeby wkręcić system i wrócić do czucia mięśni wszystko powoli ale systematycznie dasz radę sianko będzie wracać z każdym treningiem
@interpenetrate: Sorry dziadek już jestem Na start rób codziennie przez 10–15 minut lekkie rozciąganie i rolowanie (np plecy uda klatka) żeby poprawić ruchomość ciała i poczuć mięśnie Do tego dorzuć 2–3 razy w tygodniu prosty trening całego ciała w domu np przysiady pompki plank
Są jakieś dobre alternatywne ćwiczenia dla podciągania na drążku? 1,5 miesiąca a ja się podciągnę z 3 razy... ;/ przy wyciskaniu i innych ćwiczeniach stopniowo zwiększam powtórzenia, ciężar, robię progres, tylko to podciąganie... Fajnie byłoby coś znaleźć żeby było łatwiej się podciągnąć
@Pardo: byku dorzuć australijskie podciąganie na poręczach albo TRX i dużo negatywów jak kolega wyżej mówi możesz też robić podciąganie z gumą oporową albo na maszynie jeśli masz dostęp ważne żeby ruch był kontrolowany i częsty 2 3 razy w tygodniu a progres siądzie z czasem jak na klatę tylko daj sobie chwilę
Około miesiąca z groszem wstecz wskoczyło 130kg na 2 razy w przysiadzie. To nie był max czułem, że można jeszcze pocisnąć, ale wiedziałem, że zbliża się ciężki okres, więc zszedłem na 120/115 kg. Na ostatnim treningu tydzień temu mocno opadła mi siła, w porównaniu do przysiadów dwa tygodnie wcześniej. Tydzień temu: 120kg x3 i to tak z bardzo małym zapasem Dwa tygodnie temu: Dwie ostatnie serie 120kgx5 i 120kg x4 W międzyczasie zaczął
@Adolf_Cartman: Po DMMA to wchodzi taka pompa i skupienie, że masz wrażenie jakbyś miał roz****ać sztangę samym wzrokiem. Mięśnie twarde, żyły wychodzą, a energia aż się wylewa zero zmęczenia, tylko ciśniesz serię za serią jakbyś był na silniku od rakiety. Jak robisz nogi albo klatę, to serio czujesz, że każda seria to level wyżej. Tylko trzeba mieć respekt do tego środka, bo to nie jest zwykła kofeina – robi robotę,
30-letni gość z konkretną zajawką na siłownię, który nie odpuszcza żadnego treningu. Lubi ciężary, konkretny progres i porządną pompę mięśniową. Nie chodzi tylko o wygląd, ale o mental, dyscyplinę i ciągłe przekraczanie swoich limitów. Trening to jego codzienny rytuał, a siłownia to drugi dom. Emeryt od dwóch lat l.
Po tych kilku tygodniach widzę zauważalny progres. Masa poszła do góry o dwa kilo i nie mam poczucia bycia ulanym. Na treningach siła rośnie raczej równomiernie – bez spektakularnego skoku, ale też bez zastoju. Dużo lepiej śpię, szybciej zasypiam i budzę się bardziej wypoczęty. Regeneracja jest