Czasami się zastanawiam, jakim cudem ja przeżyłem dzieciństwo. Naprawdę, miałem wtedy tyle sytuacji "zagrażających życiu", że w zasadzie to powinienem już nie żyć, lub być kaleką ( ͡° ͜ʖ ͡°) Podam wam kilka przykładów...
Podczas nauki jazdy na motorynce straciłem panowanie nad nią i z większą prędkością wjechałem w duże drzewo, o dziwo nic poważnego mi się nie stało.
Pewnego dnia bawiłem się w ogrodzie i coś mnie pokusiło żeby pobawić się bramą
Podczas nauki jazdy na motorynce straciłem panowanie nad nią i z większą prędkością wjechałem w duże drzewo, o dziwo nic poważnego mi się nie stało.
Pewnego dnia bawiłem się w ogrodzie i coś mnie pokusiło żeby pobawić się bramą













źródło: comment_1585770134lU7BuGqhutT72Podkz9kpx.jpg
Pobierz