#f1 jako człowiek stojący trochę z boku tych wszystkich konfliktów to w sumie trochę szkoda mi Norrisa. Od jednego z najbardziej uwielbianych do najbardziej znienawidzonych, tak naprawdę tylko dlatego bo zaczął wygrywać. Oczywiście miał swoje akcje - ale kto nie miał. A te gwizdy w niedzielę to już mocna żenada.

dodi-lukebakio











