@teemo: powiem Ci, że można. Najlepiej zapomina się o nim powtarzając mantrę w myślach, ponieważ cały umysł jest zaangażowany i łatwiej jest mu zapomnieć o innych rzeczach. Żeby się jeszcze skuteczniej oderwać polecam od pewnego momentu (po paru rundach) skupiać uwagę na okolicach splotu słonecznego i schodzić głębiej w swój świat mentalny.
@Suchy_: ja robiłem dziś to co ostatnio poleciłem 1000 imion Vishnu. Nie potrafie powtarzać tego co oni tam mówią ale skupiam się na tych słowach i mnie w--------a do jakiejś innej rzeczywistości w ogóle.
Z przyczyn niezależnych muszę zmienić godziny medytacji. Teraz tylko wieczorami. Przeskok jest straszny, rano najczęściej nie miałem problemów z koncentracja, popołudniami jest znacznie gorzej. Czuję, jakbym zaczynał od nowa...
@tryvial: ja testowałem rożne pory. Wieczorem jest fajnie, jeżeli wejdziesz głęboko w siebie i pozwolisz dźwiękom dobiegającym z zewnątrz być tym czym są, doznasz fajnego małego olśnienia ;P Według mnie za bardzo się przejmujesz tym czy uda ci się zamedytować czy ci się nie uda, czy masz siłę czy nie, czy potrafisz into koncentracja czy też nie. Według mnie to błąd. Medytuj na totalnym w-------u. Każda sesja jest inna a
Medytacja z mantrą 4x108 (ostatnia runda w myślach), przeplatana introspekcją.
#medytujzwykopem