Wikuś odszedł. Nagle. Młody, sprawny, aktywny kot, do tej poty bez cienia problemów zdrowotnych. Pobawił się, poszedł mi spać na kolanach, wstał, a godzinę później znalazłem go. Gdyby nie to, że leżał w nietypowym miejscu, to pomyślałbym, że spokojnie śpi.
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
Powroty do domu są najlepsze, przedział #pkp jak zwykle dostarcza wrażeń. Już po wsiądnięciu pierwsze co zobaczyłem to 2 Grażyny lvl ok 65, razem z nimi Karyna lvl ok 28, oraz dwie małe Dżesiki 10 i 8 lat. Do mojego nosa od razu dostała się woń kanapki pani Grażynki z pasztetem, ponieważ przedział zaryglowany, więc oprócz wrażeń zapachowych doszła do tego duchota lvl 9999. Teraz najlepsze, panie spakowały się w
Kiedyś będąc w lesie natknąłem się na ślady krwi prowadzące od pobliskiej drogi w głąb lasu. Podążyłem krwawym szlakiem, który zawiódł mnie w krzaki. Znalazłem w nich rannego bobra. Zabrałem go do domu, karmiłem drewnem i trocinami. Gdy bóbr wydobrzał zostawiałem go samego w domu. Gdy wracałem klepał mnie ogonem w dłoń na przywitanie. Pewnego jednak dnia, gdy byłem w pracy zadzwoniła do mnie sąsiadka i powiedziała, że woda wylewa się spod
Nie wiem, czy był rasowy, czy nie. Nie wiem, czy komuś uciekł, czy został wyrzucony. Całkiem dosłownie wziąłem go z ulicy: był środek listopada, jechałem samochodem, a on, skołtunione kocię, siedział na środku
źródło: comment_0vdW8MdDQqAGAnbBXz7NIIt0JdeAV7W4.jpg
Pobierzźródło: comment_xNdJYq0PV2a34XdWfAUVOxhAITnDMV5j.jpg
Pobierzźródło: comment_HZAn3wBu8LeI2TMeenGuDWpAEu4Y1nfR.jpg
Pobierz