@RRybak wiesz, że banki łamią prawomocne wyroki sądowe nakazujące im wyeliminowanie z umów klauzul zakazanych? Nie usuwają tych klauzul i liczą raty za zawyżonym kursie wg zakazanych w Polsce prawnie klauzul. Uważasz, że to nie jest bezprawie?
@dontonek Banki nie posiadały żadnych franków, które rzekomo dawały. Bank dawał złotówki i w papierach to sobie liczył na franki. A dlaczego nie na gigabajty? Też ich nie miał. Bank wpadł we własne sidła, bo myślał, że kurs franka nie skoczy i będzie mógł korzystać na spreadach (różnica kupna - sprzedaży choć żadnych franków nie pożyczał więc żadnych nie musi kupować żeby je oddać) i okazało się, że ludzie się zbuntowali bo
@dontonek Klauzul niedozwolonych jest więcej i WSZYSTKIE banki dające "kredyty CHF" i część dających kredyty PLN ma je w swoich umowach: - klauzula "uznaniowości" - klauzula indeksacyjna - klauzula Ubezpieczenia Niskiego Wkładu Własnego -
@dontonek @Cheater Panowie :) Ja rozumiem, że wy macie niezłą książkową wiedzę, ale w praktyce to wyglądało tak, że banki NIE MIAŁY pokrycia w CHF w całości. Nie miały nawet w połowie, a ta niewielka część, która była pokryciem polegała na kupnie CHF na sekundę i natychmiastowe ich sprzedanie.
Po drugie: Banki wyszły na tym fantastycznie! Dawały te kredyty na potęgę, bo wiedziały jak na tym wyjdą. Kurs CHF skoczy,
@Cheater nie, nie... mówimy o innych rzeczach. Nie mówimy o kreacji pieniądza bo nie mają takiej władzy nad CHF. W PLN realizuje to NBP z bankami na zasadzie - lokata -> %do NBP -> kredyt -> %do NBP-> lokata itd. W CHF tak to nie zadziała, bo NBP to bank polski. Tu muszą mieć pokrycie w 100% choćby na chwilę. Dawały mi CHF? Muszą je kupić! Tego nie miały.
@Cheater To bez sensu. Bank nie miał pokrycia nawet na krótkie operacje typu rano kupuję franki żeby formalnie je zaraz sprzedać i dać wieczorem kasę klientowi. Nie miał zabezpieczenia w obligacjach. Robił to "na niby" i to wykazały publikacje KNF, obrotu obligacji frankowych na rynku bankowym. Ale nie będę szukał. Będą to badały KNF i sądy.
Zgodzimy się jednak - jeśli nie miał pokrycia w CHF na 100% to była to
> "Ciężko się z Tobą rozmawia, sam sobie przeczysz, w jednym poście banki nie wiedziały, że kurs wzrośnie, w drugim już to świetnie przewidziały, "
Twierdzę, że banki wpakowały w umowy zakazane klauzule, których wyeliminowanie spowodowałoby, że na umowie pozostanie kwota w polskich złotych plus LIBOR. Niestety taka jest prawda i nie zmieni tego nic.
@Cheater :) Tu masz namiary na wszystkie wyroki (prawomocne przeciwko bankom). Także wyrok sądu dot skargi UOKiK dot. klauzul indeksacyjnych (odpowiedzialnych za ten proceder niby zamian CHF-PLN).
Swój mam też dołożyć? Jeszcze się nie uprawomocnił. 2,5 roku nadpłaciłem za jedną tylko klauzulę zakazaną równowartość ok 6 rat. Wyrok po 5 latach (przewlekanie przez bank) za okres 2006-2009. Teraz muszę zaskarżyć na 2009-2015 i za pozostałe klauzule. I tak całe 30
@Cheater Część była zabezpieczana na zasadzie "kupię o 9 franki by je o 12 sprzedać i dać złotówki klientowi (ale umówię się z nim że pożyczył ode mnie franki)". Ale tylko część. Bo większość nie była nawet tym zabezpieczana. Poza tym nie masz się z czym nie zgadzać, bo już Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że owszem - rata może być liczona wg kursu obcej waluty, ale już cały kapitał nie. Innymi
@Cheater 1. Tak, to nie są kredyty hipoteczne. To jeden z wielu zarzutów. 2. Są trzy typy umów tzw. "kredytowych". a) indeksowane - wpisana kwota PLN i taką konkretną kwotę klient dostaje. Kwota na umowie jest PLN - większość b) denominowane - tu nie jestem pewien w czym jest kwota wpisana, ale klient dostaje równowartość chf z umowy. Jeśli kurs się zmienił to musi dopłacić, bo dostanie mniej/albo więcej. c) zdecydowana mniejszość - umowy stricte
https://www.bankowebezprawie.pl/wydarzenie/ii-ogolnopolska-manifestacja-stop-bankowemu-bezprawiu/
https://www.facebook.com/events/860046380719146/
#banki #finanse #polityka #gospodarka #ekonomia #wydarzenia
źródło: comment_fSTKwuxXdi1gxSUHOHCjK32k1jwh4H9h.jpg
PobierzBanki nie posiadały żadnych franków, które rzekomo dawały. Bank dawał złotówki i w papierach to sobie liczył na franki. A dlaczego nie na gigabajty? Też ich nie miał. Bank wpadł we własne sidła, bo myślał, że kurs franka nie skoczy i będzie mógł korzystać na spreadach (różnica kupna - sprzedaży choć żadnych franków nie pożyczał więc żadnych nie musi kupować żeby je oddać) i okazało się, że ludzie się zbuntowali bo
Klauzul niedozwolonych jest więcej i WSZYSTKIE banki dające "kredyty CHF" i część dających kredyty PLN ma je w swoich umowach:
- klauzula "uznaniowości"
- klauzula indeksacyjna
- klauzula Ubezpieczenia Niskiego Wkładu Własnego
-
Po drugie: Banki wyszły na tym fantastycznie! Dawały te kredyty na potęgę, bo wiedziały jak na tym wyjdą. Kurs CHF skoczy,
Zgodzimy się jednak - jeśli nie miał pokrycia w CHF na 100% to była to
Twierdzę, że banki wpakowały w umowy zakazane klauzule, których wyeliminowanie spowodowałoby, że na umowie pozostanie kwota w polskich złotych plus LIBOR. Niestety taka jest prawda i nie zmieni tego nic.
:) Tu masz namiary na wszystkie wyroki (prawomocne przeciwko bankom). Także wyrok sądu dot skargi UOKiK dot. klauzul indeksacyjnych (odpowiedzialnych za ten proceder niby zamian CHF-PLN).
https://www.profuturis.org.pl/wazne/wyroki-sadowe/
Swój mam też dołożyć? Jeszcze się nie uprawomocnił. 2,5 roku nadpłaciłem za jedną tylko klauzulę zakazaną równowartość ok 6 rat. Wyrok po 5 latach (przewlekanie przez bank) za okres 2006-2009. Teraz muszę zaskarżyć na 2009-2015 i za pozostałe klauzule. I tak całe 30
1. Tak, to nie są kredyty hipoteczne. To jeden z wielu zarzutów.
2. Są trzy typy umów tzw. "kredytowych".
a) indeksowane - wpisana kwota PLN i taką konkretną kwotę klient dostaje. Kwota na umowie jest PLN - większość
b) denominowane - tu nie jestem pewien w czym jest kwota wpisana, ale klient dostaje równowartość chf z umowy. Jeśli kurs się zmienił to musi dopłacić, bo dostanie mniej/albo więcej.
c) zdecydowana mniejszość - umowy stricte