#anonimowemirkowyznania
Rok temu (1 semestr, 2 liceum), mój kolega miał nieprzyjemną sytuację związaną z jednym nauczycielem.
Najpierw kilka słów o moim koledze, w tamtym czasie uczył się i pracował dorywczo, praca u typowego Janusza na czarno, więc zdarzały się niestandardowe godziny pracy, co przekładało się na słabszą frekwencje. Czasami po prostu dostawał telefon o 7 rano "jest robota" i zamiast do szkoły szedł do pracy, takie sytuacje zdarzały się dosyć często.
Pod
Rok temu (1 semestr, 2 liceum), mój kolega miał nieprzyjemną sytuację związaną z jednym nauczycielem.
Najpierw kilka słów o moim koledze, w tamtym czasie uczył się i pracował dorywczo, praca u typowego Janusza na czarno, więc zdarzały się niestandardowe godziny pracy, co przekładało się na słabszą frekwencje. Czasami po prostu dostawał telefon o 7 rano "jest robota" i zamiast do szkoły szedł do pracy, takie sytuacje zdarzały się dosyć często.
Pod











Eh, pocieszcie mirki...
Wczoraj rozstałam się z chłopakiem. Od dwóch miesięcy psuło się między nami, ale to on finalnie się zdystansował ode mnie z dnia na dzień. Robił mi nadzieje, potem nie odzywał się w ogóle, aż wczoraj padła decyzja o rozstaniu. Najbardziej zabolało mnie to jak powiedział, że nic do mnie nie czuje... Wciąż go kocham i wiem, że już nie wróci... Jak szybko się pozbierać, odkochać? Mocno cierpię