Sklep w którym pracuję oferuje karty podarunkowe z paskiem magnetycznym, takim jak normalne karty z banku. Wczoraj do sklepu przyszła upośledzona dziewczyna z ojcem albo opiekunem, nie wiem dokładnie. Miała taką właśnie kartę podarunkową. Sporo czasu jej zabrało wybranie zakupów. Ale była cały czas uśmiechnięta i bardzo zadowolona.
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze
Pamiętacie jak fajnie było za małolata zasypiać na kanapie czy innym randomowym miejscu, a i tak magiczne znajdowaliście się w swoim łóżku, bo was ktoś przenosił?
To ja w ten weekend magiczne, z ławki na przystanku obudziłem się na izbie wytrzeźwień, zaskoczenie podobne jak za młodych lat. ( ͡°͜ʖ͡°)
@totalnieniemultikonto: To jeszcze można wytłumaczyć. Wytłumacz jak pijąc u siebie w urodziny można się obudzić u znajomej której nawet na imprezie nie było.
Dobra Miraski tak jak obiecałem TU, a u mnie słowo droższe jest od z(io)ł[ot]a (do wyboru jak kto woli złoto czy zioło) (⌐͡■͜ʖ͡■). Chyba nigdy nikt nie zaproponował na Wykopie takiego rozdajo, a ja to zrobię dlatego, że w tę niedzielę wchodzę w wiek chrystusowy i dla odmiany to ja będę dawał prezenty. Już w przyszłym tygodniu ktoś z Was Miraski stanie się szczęśliwym posiadaczem drona
Profesor na wykładzie z filologi: - W Języku polskim występuje : potwierdzenie, zaprzeczenie, podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie oraz podwójne zaprzeczanie jako zaprzeczenie. Natomiast nie wystepuje podwójne potwierdzenie jako zaprzeczenie.... Na to jeden ze studentów: - Dobra, dobra... #heheszki #suchar #rozkminy
@FLAC: Dobra + dobra = 2 x dobra + interpretacja studenta/nasza = 2 x potwierdzenie jako ironia ("skończ już p-------ć") czyli jednoczesne zaprzeczenie i wyśmianie Interpretacji profesora.
W końcu przyszli do kasy, gdzie skasowałem ich zakupy. Dziewczyna chciała sama przeciągnąć kartę w terminalu, więc go jej podsunąłem. Miała spore trudności żeby dobrze
... Ostatnio przez pół dnia trzymałem CTRL + V w notatniku. #c--------------l