często jak jadę tramwajem zastanawiam się czy dałoby się odtworzyć populację z ludźmi, z którymi jadę. Najgorzej jak w tramwaju są same 60+ letnie babcie albo 20 kolesi i 1 dziewczyna, wtedy już wiem, że nie byłoby na to szansy
albo że idę spać i budzę się tylko z tym co mam (czyli zazwyczaj piżamą) x lat wstecz - 30, 40 albo i więcej. Zastanawiam się
Fajnie byłoby się znać na malarstwie. Chodziłbym wtedy do galerii i zagadywał do dziewczyn, opowiadając im ciekawostki z życia artysty i najdrobniejsze szczegóły obrazów, a one odpowiadałyby "ja p------e, co za debil xdddd"