Ale gówniane zakończenie. Wrócił pan śmierci czy jak oni go tam nazywają, ale c--j wakacje są i wracamy do domu. Potem ogarniemy przypał xD #harrypotter
Nadszedł czas podsumowanie redukcji i próba osądzenia jej efektów w szerszym kontekście, aby zarówno móc się pochwalić jak i dostrzec błędy, których można będzie kiedyś uniknąć.
Wstęp
Zacznijmy od samego początku czyli punktu startowego a zarazem zwrotnego. Sierpień 2018 - był momentem po mojej redukcji i stanem, w którym nie byłem w najlepszej formie. Prawie dwumiesięczna wymuszona przerwa (brak możliwości ćwiczeń i trzymania diety) sprawiła, że masę zacząłem z 10 kg zbędnego balastu (około
@Kasahara szacuneczek, pamietam cię jedynie sprzed tych 4/5 lat jak strimowałeś z lolka i byleś ulany właśnie, a teraz jaki progres, pozdrawiam, oby więcej ludzi miało twoją determinację
W momencie podjeżdżania pod dom, gość przede mną dziwne jechał, a w momencie wjeżdżania na osiedle p-----------l w zapakowany samochód, pomyślałem - zdarza się, a jego dalsza jazda wskazywała na to że jest pijany, albo zasłabł.
Wykonałem telefon na 112, zgłosiłem i jechałem za nim (gość cały czas stwarzał zagrożenie na osiedlowej drodze)
#harrypotter