@CommanderStrax: jednak mózgi kobiece i męskie funkcjonują trochę inaczej, dlatego łatwo o nieporozumienia. Faktycznie jest również tak jak mówisz, czyli bardzo łatwo o zbyt duże zaangażowanie emocjonalne co automatycznie kończy taką przyjaźń. Jednak pomimo to warto mieć przyjaciółkę, bo taka relacja potrafi bardzo wiele nauczyć o otworzyć oczy na inne postrzeganie spraw. Chyba trzeba się po prostu pogodzić, że z różowymi paskami przyjaźnie są krótkie i intensywne. ( ͡°
@CommanderStrax: no to może mamy po prostu inne doświadczenia. Moje przyjaźnie z kobietami (jak już pisałem) również są relatywnie krótkie, ale raczej nie kończą się wzajemną nienawiścią (w sumie to tylko jedna się tak skończyła, ale było też w tym sporo mojej winy). Był taki moment, że nie przyjaźniłem się z żadną, to brakowało mi tego tak samo jak Tobie tej przyjaźni z facetem.
co jak co, ale ziomki z gallifrey.pl uwijają się z napisami niesamowicie szybko. Przed snem ukradłem odcinek, teraz wstaję i mam napisy. Szacunek dla tych ludziów za kawał niesamowitej roboty i prawdopodobnie nieprzespane noce!
@Cesarz_Polski: pojęcia nie mam.. metoda prób i błędów, albo napiprojekt sam Ci powinien dopasować dobrą wersję. Ja pożyczyłem odcinek stąd i z napisami pobranymi bezpośrednio od nich nie miałem problemu
Ehh, wreszcie coś co mnie trzymało w jakimś choćby niewielkim napięciu do samego końca odcinka. Wreszcie sporo Doktora w Doctorze. Wreszcie historia, tło, postacie, które mi się nawet podobają. No i ogólny klimat odcinka wg mnie na duży plus :)
Istnieje jakiś program, który z piosenki w formacie mp3 jest w stanie oddzielić muzykę od śpiewanego tekstu i zachować jedno albo drugie? ;p bardziej zależy mi na tym, żeby wyciąć grę, a zostawić śpiew ;] #poszukuje #programy
Nie rozumiem co się dzieje z tym serialem.. kto tu jest teraz głównym bohaterem? o.0
Odcinek to kolejna katastrofa - historia, w której nie dzieje się nic specjalnego i porywającego, i która zdaje się być podporządkowana wątkowi tego durnego romansu, który wolałbym śledzić jako wątek poboczny.
Wracając do akceptowania rzeczywistości, to ja