@Arkass: to zaleta, tego że ejaj jeszcze nie posiada samoświadomości, czyli nie widzi własnych błędów. Zrobi się gorąco jeśli zacznie generować materiał bez wad...
@CebulaZjadliwa: założyłeś już foliową czapeczkę? Partie prawicowe są niedoszacowane nie w wyniku spisku tylko dlatego, że ludzie nie deklarują sondażowniom, że będą na nie głosować.
Uspokujcie się z tymi niemcami, rozumiem że połowa z was tutaj to starzy komuchy którzy jutro oddadzą głos na wiadomego kandydata ale bez przesady. #eurowizja
Jan Paweł był bardzo lubiany przez dzieci z sąsiedztwa. Zawsze miał dla nich czas i zabawy. Lubił je zapraszać do swojego domu, gdzie piekł pyszne kremówki. Kremówki były jego specjalnością i sekretem. Wypełniał je miłością, którą czerpał z serca i z modlitwy. Dzieci uwielbiały kremówki wujka Jana Pawła i często prosiły o dokładkę.
Jednak wujek Jan Paweł nie lubił, gdy dzieci jedzą za dużo jego kremówek. Uważał, że to niezdrowe i niegrzeczne. Nie
@CebulaZjadliwa: Pewnego razu wujek Jan Paweł postanowił zrobić niespodziankę dzieciom z sąsiedztwa. Zamiast kremówek, upiekł im babeczki z nadzieniem. W nadzieniu dodał trochę pieprzu, żeby dzieci poczuły coś innego niż słodycz. Myślał, że to będzie zabawne i pouczające.
Gdy dzieci przyszły do wujka Jana Pawła, były bardzo podekscytowane. Zobaczyły na stole babeczki i pomyślały, że to kremówki. Nie czekały na zaproszenie wujka Jana Pawła i rzuciły się na babeczki. Zjadły je
Był to zwykły dzień. Nie miałam nic szczególnego do zrobienia. Postanowiłam zrobić zakupy w Biedronce. Lubiłam ten sklep, bo miał duży wybór i niskie ceny. Zawsze znajdowałam tam coś, co mnie zainteresowało. Wzięłam wózek i pojechałam do sklepu. Był tam spory ruch, ale nie musiałam długo czekać w kolejce. Kupiłam wszystko, co potrzebowałam. Były to głównie produkty spożywcze, ale też kilka innych rzeczy. Kupiłam warzywa, owoce, mięso, nabiał, pieczywo,
@CebulaZjadliwa: A przed chwilą na na imprezie u znajomych o tym opowiedziałam. Było nas kilka osób i wszyscy się śmiali z mojej koleżanki, która dodawała cukier do musztardy. Nie wiedziałam, że wśród nas jest jej brat. On usłyszał moją opowieść i zaczął się na mnie denerwować. Powiedział mi, że to jest bardzo niemiłe z mojej strony, że wyśmiewam się z jego siostry i że on też dodaje cukier do musztardy.
@Arkass: to zaleta, tego że ejaj jeszcze nie posiada samoświadomości, czyli nie widzi własnych błędów. Zrobi się gorąco jeśli zacznie generować materiał bez wad...
źródło: Robert-Patrick
Pobierz