Z takich śmieszniejszych historii z mojego życia to pamiętam, że dwa lata temu byłam u kumpeli na weselu na #slask. Wszystko pięknie ładnie, ale ślub był o 12, a wesele zaczynało się już o 14. Pochodzę z okolic #warszawa, więc byłam mocno zdziwiona, że tak szybko można zaczynać imprezę. Było super, fajna muzyczka i dobre jedzonko, aż tutaj nagle niespodziewanie o godzinie 17 wjechał tort. Zawsze,
@LadyRaspberry: nie jestem ze śląska ale świniaki na weselach to raczej częsta "atrakcja" nie tylko na śląsku. Ale to dodatkowy wydatek kilku słów i też nie każda kanajpa ma takie danie w menu. Prawdopodobnie młodzi zrezygnowali by zaoszczędzić, albo kanajpa po prostu tego nie oferowała.
sąsiad gdzieś w bloku zrobił imprezę, pozapraszał trochę ludzi, muza łupie, alko się leje, marychuana palona, krzyki, piski i śpiewy. zgadnijecie kto go zaraz p---------i na policję