Spotkaliście się kiedyś z sytuacją, żeby kobieta przyznała się do błędu? Bo ja nigdy. Szczerze to nawet sporo facetów ma z tym problem. Ogólnie widzę w pracy taką korelację, że jak ktoś jest dobry w tym co robi, to nie ma najmniejszego problemu, żeby powiedzieć: "masz rację, myliłem się". Często widzę nawet radość, że się czegoś nauczył. Słabsi (nie wszyscy) tak jakby uważają, że przyznanie się do błędu odkrywa ich niekompetencje, czego

konto usunięte







