Mirki! Chciałem się z wami podzielić swoimi przemyśleniami dotyczącymi „Chłopaków…”. Serial jest bekowy, posiada kultowe teksty, świetnie napisane postacie. Ale dla mnie, ten serial posiada także cechy terapeutyczne. Nieraz siedziałem zdołowany, myśląc nad sensem mojej gównianej egzystencji. Wraz z biegiem serialu i kolejnymi przygodami bohaterów zacząłem czuć ulgę, luźniejsze podejście do życia. Serial uczył mnie, że nie trzeba mieć bóg wie ile pieniędzy, jak wysokiego statusu majątkowego, żeby być szczęśliwym. Rozglądając się
@mirek1315: zgodzę się. Serial pokazuje, że nie potrzeba wiele do szczęścia i liczą się ludzie, lojalność oraz zasady którymi kierujesz się w życiu. Napijesz się, naćpasz i jakoś to będzie. Od przypału do przypału. A jak nie wyjdzie, to kumple pomogą stanąć na nogi.
Czy Sułtan Kosmitów był kurvinoxem czy jakimś zupełnie oddzielnym gatunkiem? Zawsze mi się wydawało, że po prostu tłustym kurvinoxem, tylko jakiejś odmiany, która ma rogi na głowie zamiast kłów (albo że te wąsy to kły)... ale z drugiej strony jego syn bardziej wyglądał jak kurvinox, z kopytami i koloru ojca, co sugeruje, że matka była kurvinoxem, a Sułtan nim nie jest. Cóż za zagadka... nie jestem w stanie sam jej rozwiązać. #
@Goryptic: Sprawa jest zdecydowanie skomplikowana, i kiedyś była omawiana na którejś z grup fejsbukowych (sympatycy albo walaszawka). Wszyscy kosmici różnią się diametralnie od sułtana kosmitów. Jedyny kosmita podobny do sułtana (poza jego matka) pojawia się w odcinku TYTANIS (grafika załączona). Jednak podobieństwo obejmuje jedynie uszy. Rogi mogą się skrywać w jakiś sposób pod czapka, ale nos jest inny. Moim zdaniem jest to jednak osobny gatunek.
Z mamą zebraliśmy na targu 600 złotych. Niemniej jednak co najmniej dodatkowo 100 złotych trafi od Mirków z całej Polski, którym tak bardzo spodobały się nasze towary, że będziemy je wysyłać paczkomatami.
Do wszystkich tych motocyklistów, którzy uważają, że to kierowcy są winni, bo nie patrzą w lusterka. Byłem dla was wyrozumiały, ale jesteście po prostu niebezpieczni i mam nadzieję, że będę was jak najrzadziej spotykał, a najlepiej wcale.
Motocyklista zabił siebie i kierowce. Kobieta osierociła dzieci, a samochód dachował i został na boku. Licznik zatrzymał się na 220 km/h.
źródło: comment_1627669172opAQnbBWYjhgfYNFBbnQEl.jpg
Pobierz