Każda walka kobiet kończy się tak że wygrywa ta która usiądzie na drugiej bo nie potrafi już zepchnąć z siebie przeciwniczki, k---a jakie to jest dno #famemma
Jestem na diecie i lubię sobie przypalić, problem w tym że po jaraniu mam straszne gastro i ciężko mi się opanować. Jakieś tipy jak się powstrzymać? #narkotykizawszespoko
Mirki spotkaliście kiedyś pierś z kurczaka która bo usmażeniu jest gumiasta, rozwarstwiająca się, krótko mówiąc strasznie dziwna i niedobra. Właśnie się z takim czymś spotkałem i zdarzyło mi się to parę razy wcześniej ale jak kupowałem pierś w sklepie z ladą czyli np w markecie albo mięsnym, nigdy te paczkowane (biedra, lidl) takie nie były. Przed usmażeniem kurczak pachniał i wyglądał spoko. Takie coś to kwestia świeżości tego mięsa że było stare
@BadBadger: nie kupuj p----i z kurczaka w dyskontach, bo to jakieś nieporozumienie
Kiepska jakość mięsa to raz, do tego kurczaki z jakiejś zmutowanej kolonii, ogólnie to nie polecam. Jak już to trzeba polować na jakieś z klasy premium. Droższe X2. Takie kurczaki CHAD y :p
Dopiero zaczynam swoją przygodę z siłownią i liczę kalorie oraz białko ale nie zwracam uwagi na stosunek węglowodanów do tłuszczy tylko dobijam do kaloryki. Dużo na tym tracę? Czy nie ma to takiego dużego znaczenia szczególnie jak jestem na początku mojej drogi z siłownią? #mikrokoksy
@BadBadger: mój kolega nic nie liczy i w--------a 100 na klatę i ma większą łapę niż ja. Ja liczę tłuszcze co do grama. Chyba czas przestać i zacząć z---------ć na silowni, a takimi pierdami zająć się jak już się jest dużym dzikiem...
Jak to jest z tą przyswajalnością białka? Słyszałem coś że na raz można z 30/40g, a potem że to bullshit i nie ma żadnej górnej granicy. Jakie są najświeższe informacje na ten temat? #mikrokoksy
@BadBadger: przyswaja się każda ilość nawet 150 g na raz. Po prostu próg leucynowy będzie przekroczony mniej razy w ciągu dnia i inny wpływ na MPS. Zawsze tak było o nic się nie zmieniło. I bullshitem jest te 30/40 g właśnie o którym piszesz, bo debile nie potrafią czytać badań i później takie wysryw leci przez internetu
Ostatnio mam jakieś przebitki z dzieciństwa z jednej gry ale nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywała. Gra raczej z kilkanaście lat, bardzo bajkowy klimat. Byłeś jakimś kosmitą który rozbija się statkiem kosmicznym gdzieś a potem szuka jego części. Pamiętam że była tam takie żółte rzeki do których nie można było wchodzić i piranie skaczące próbujace cię ugryźć. Wie ktoś jak to się nazywa? Opis nie jest zbyt długi ale więcej nie
jaki ten serial "chłopaki z baraków" jest tragiczny, ja p------e dno, obejrzałem 3 sekundy i dziwie się że kogoś rozbawił. Wyłączyłem na ekranie tytułowym bo mnie nie śmieszył #seriale
#famemma